<#KEYWORDS:[WORDS:<theVoice#2 - recenzja >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>theVoice#2 - recenzja
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<theVoice#2 - recenzja>][AUTOSCROLL:1]#>

Typ: Mag
Credits: 
Main edito: Mr. Byte
Code: Chris Dragan                       
Gfx: 
 Biter                              
 Mime                               
Music: Blz                                
 Ninja                              
 Kokesz                             
 Kopernik                                         


Heya!

Dwch ludzi nie zanie pewnie tej nocy. Schizoos i ja. Ten pierwszy bo czeka na moje recki theVoice'a#2 i Slonecznika#2, ja bo te recki wziem na siebie, obiecaem e zde je napisa i wysa jeszcze przed pnoc. Jak na tym filmie heh.. Prawd mwic to wcale mi nie do miechu. Kolejna noc nieprzespana. Wkoo klimaty typu niepocielone ko (od jakiego tygodnia), zaropiae oczy, odr bijcy z paszczy, las wosw na

    <#PICTURE:[FILENAME:<pics/voice2.jpg>][SIZEX:260][SIZEY:250]#>





















twarzy. Hmm.. Wiecie kiedy zauway, e scena zaczyna kierowa Wami? Jak czujecie na plecach garba, Wasze odbicie w lustrze przypomina bladego jak dupa wampira, tudzie w ostatecznoci- zombie z "niewyranym" wyrazem twarzy. Taa.. wkocu przychodzi taki dzie, e pora bra tabletki.. Prozac, Viagra.. cokolwiek. ycie edytora po wydaniu paru numerw maga- ju nigdy nie jest takie jak przedtem;)..

Dobra art, jako yje. To ja Monk, Wasz wierny korespondent z placu boju;). Dzie dziecka 2003 przeszed do historii Sceny jako jeden z tych niewielu chyba dni (nie wiem czy takie cu si ju kiedy przydayo?) gdy wiato scenowego eftepa ujrzay na raz a dwa magi. Miaby i trzeci, byby hatrick, na ale c nie dalimy rady. Czasem tak bywa, trzeba umie przegrywa. Cho czy to jaki wycig? No nic, nie wyszo, moe next time zsynchronizujemy to jako lepiej z chopakami;), cho w sumie to jak ju myle- znowu bdzie tak e jak co wychodzi to wychodzi, a pniej znw kilka miesicy posucha. To troche ssie. Ale co zrobi. Postaram si machnc t recke jak najrzetelniej jestem w stanie to zrobi, zwaywszy na stan w ktrym wanie si znajduje;). Recka bdzie dotyczya drugiej czci maga zwariowanej grupki Marsmellow, a mag tene- nie zgadniecie!;)- nazywa si theVoice#2. 

Na samym wstpie coverek Bitera (hi!). C pocztkowy cover podoba mi si tak rednio. Jaki dziwny bowiem on jest;). Wyglda troch jakby otwarta ksika leca okadk do gry, troch te w nim cyberpunkowych klimatw. Caoci dopenia jakie zielsko. Trudno mi powiedzie na temat tego covera co wicej. Po prostu troch nie mj klimat, jeli chodzi o grafik, Ty zreszt wiesz Biter- bardziej jestem za "starym, dobrym" pikselingiem (ofkoz nie dosownie- chodzi jednak o to aby rysunek przedstawia co konkretnego, a nie by zbitkiem ramek etc, co cechuje image processing na og, ktrego typu grafiki szczerze nie lubi). Ale okej, nie jest ze, moe by. Panel zaskakuj. Pozytwynie jednak. Wyglda bowiem on bowiem na prawd "miluko". Panelik ten jest autorstwa Mime'a (btw- zauwaylicie i ostatnimi czasy jest moda na panele tego autora w magach?;). Poczciwy wieniak w kapeluszu, spogldajcy na nas bezstrosko prosto z monitora, fajne kolorki- "nie gryzce oczu"- to moe si podoba. Tymbardziej i panel jak zauwaaj sami edytorzy- rni si od tzw "standardu" czyli belka na grze z nazw maga, rodkowa cz z miejscem na arty i dolna listwa na buttony. Wszystko dobrze rozplanowane, podoba mi si. Drugi panel autorstwa Bitera ju nie robi takiego wraenia, aczkolwiek take moe si podoba. Szkoda i zabrako Biterowi chyba troch pomysw na rozplanowanie wolnych przestrzeni, std wyranie wida  "czego brakuj". Ciekawe rozplanowanie za to przyciskw, take zupenie niestandardowe. Posta po lewej moga by by nieco ciekawsza (po raz kolejny- jest bowiem "dziwna" ;), ale nie wiem moe ta "surowo" w rysowaniu tego panela bya zamierzona przez autora. Na kocu maga naszym oczom ukazuje si ip Bitera. Przyznam dla odmniany;) i jak na image processing to mi sie to to nawet spodobao. Dziwne;). Oczywicie opraw graficzn rwnie zaliczam na plus. 

Kolejna brocha, oprawa muzyczna. Tutaj bardzo dobrze. W magu dostpnych jest pi kawakw co jest iloci cakiem spor. Take ich wykonanie nie budzi wikszych zastrzee. Z racji i ta recka jest pisana w ekstremalnych warunkach (popiech, stres, jutro szkoa;)- wybaczcie i nie bde si wgbia w opis kadego modka z osobna. Napisz moe jedynie i wszystkie zdyem przesucha przynajmniej jednokrotnie i kady z nich nadaje mi si wietnie pasujcy do klimatu maga jak i do czytania. Czyli kolejny plusik.   

Przechodzimy do "misa" czyli samych artykuw. Tutaj ilociowo mi niespodzianka, bowiem artw jest cakiem sporo (nie liczyem, ale ilo robi wraenie). Co waniejsze- duo z nich to recki (bo tyche spotykamy a osiemnacie bodaje w magu, jei si doliczym), a take wszelako pojta publicystyka. Cieszy tak profesjonalne podejcie do tematu. W magu moemy take znale kilka raportw z rnych parties (w tym a dwie z pewnego sylwestra, ktry przeszed ju chyba do legendy!;). Oglnie rzecz biorc wikszoc art mi si podobaa, prawie kady przeczytaem od samego pocztku do koa (a to przecie ju o czym wiadczy)- take w tym temacie jest rwnie bardzo dobrze. Co wane- pomimo i pierwsze skrzypce graj Mr.Byte i CoSTa, dwaj grupowi teksciarze\starzy wyjadacze- to wida i reszta grupki take stara si im dorwna, poprzez nadesany support. I caociowo to wszystko wypada na prawde spoko, a czowiek zaczyna mie wtpliwoci czy z tak siln konkurencj dugo pocignie na rynku ;). Mag wszed we mnie jak w maso, ju dawno nie czytaem adnego innego z takimi wypiekami na twarzy, wybuchajc corazto (nie wiem jak si to pisz, wymyliem wic najgupsz z moliwych pisownie, jaktoja;) kolejnymi salwami miechu. Fajnym patentem s odgosy zmiany stron (co czego ju wiem- ju bdzie mi brakowao w nadchodzcym Beascie), jak i rozbrajajce nieraz przypisy korekty w kadym z artkw. Acha, co do korekty, bybym zapomnia- bardzo dobra robota panowie. Mao literwek, czasami zdarzy si i brakuje gdzieniegdzie jakiego ogonka or someth, ale to s na prawde skrajne przypadki. Niejeden pisarz fantasy chciaby mie tak sprawnie przeprowadzon w swoich ksikach:).

Jeli chodzi o skodzenie magazynu to odpowiedzialny by za t czynno niejaki Chris Dragan. Jego engine zosta gocinnie wykorzystany przez staff the Voice'a i musz przyzna i wyszo to magowi na dobre. Kod jest powiem sprawny, nic si nie krzaczy, nie zwalnia i nie wywala. Nic dziwnego jednak, engine by przecie wielokrotnie ju sprawdzany w Hugim, tam sprawdza si rwnie dobrze. Kiedy byo tak i kady z magw mia swj engine, dzisiaj bywa z tym rnie. Sami wiemy, jako zaoga theBeast jak trudno czasem o sprawny kod, na czas (tak Mx, to aluzja- niech Cie, za twoj opieszao, Szatan poaskota rozgrzanymi widekami po pleckach!;), wykorzystanie wic darmowego, udostpnionego enginka jest wg mnie wietnym pomysem ze strony staffu tV, lepiej tak ni gdyby mia by duszy delay w wydawaniu maga. Hmm..

Ok i to chyba wszystkie moje odczucia po szybkim przejeniu tV#2. Zapewne powrce jeszcze nie raz do tego maga, choby po to aby przestudiowa na spokojnie kady artyku z osobna, rozkadajc go przy okazji na czci pierwsze i przeuwajc pomalutku;). Magazyn bardzo mi si podoba, wida na prawd spory postp od czasu wydania pierwszego issue. Na koniec powiem co co ju zdaje si napisaem na forum- z TAK KONKURENCJ a mio powalczy o miejsce na chartsach:). ycz kolejnych udanych numerw i eby wam chopaki dalej si chciao wydawa Wasz magazyn, bo robicie to na prawd na poziomie. Peace. 

za: dua ilo recenzji, duo clipartw, fajne teksty, humor, oprawa, bardzo pozytywne wraenie kocowe

przeciw: do penej pitki jeszcze czego brakuje. nie wiem czego, ale jak ju wymyl to na pewno podziel si z Wami t informacja;). a tak na powanie- wci jeszcze pare rzeczy mogoby by bardziej dopracowanych (np mao troch wywiadw, przyday by si jakie compoty, wiksza rnorodno autorw tekstw etc..). wszystko jednak idzie ku dobrej drodze, aeby theVoice sta si na prawd kultowym magazynem na polskiej "demoszczenie". respekt. 

Ps- Slonecznika#2 ju nie zde dzisiaj zrecenzowa:(. Szkoda, bo ssie na maksa i chtnie bym troch si nad nim popastwi;). Ale to moje zdanie ofkoz, Vincu- bez urazy. Pena recenzja tego chartsmaga pewnie dopiero w nastpnym issue Beastii, albo w Sinnerze, jeli tene wyjdzie ofkoz. Byle With nie powtrzy bdu main edytora Sonecznika i nie wydawa maga na starych votkach, bo to poraka.. Za pitnacie dwunasta, no to nic, id wysa poczt, przepie si i czekam na magazyn, bo wierzecie mi- kto jak kto, ale ja ju doczeka si nie mog eby zobaczy czy by sens tak zapierdyka po nocach.. Oby.. ;)

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>M o n k . t h e G r i d <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#><#FONT:[BOLD:0]#>

ocena: 4+\5  