<#KEYWORDS:[WORDS:<A w dupie mam scen! >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>A w dupie mam scen!
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<A w dupie mam scen!>][AUTOSCROLL:1]#>

Tym razem nie bdzie bawochwalczo... Nie bdzie pro-scene... Nie bdzie tak jak zwykle - e jest to najfajniejsze zajcie na wiecie...

NIE!

Najfajniejszym zajciem na wiecie jest bowiem walenie... browaru... w rowie gdzie obok drogi krajowej pierwszej kolejnoci odnieania!!! Zwaszcza za w zimie gdy posypie. Zaspy niene to potga!

Poza tym scenowanie wcale nie jest takie fajne. Generalnie jest to wrcz wredny interes, w ktrym urobi si trzeba po okcie i to za darmo. Oto kilka szczeglnych cech sceny, za ktre j wrcz nienawidz:

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>1.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> To jakie takie gejowskie jest w sumie. Matko i crko, gdzie si nie obrcisz <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(np. na party)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> jaki facet zawsze z tyu. Co prawda istnieje taka niepisana zasada, e jak si nie obrcisz dupa zawsze i tak bdzie z tyu, ale nie przeginajmy z tym panowie! Bdc sobie na party mam nieodparte wraenie, e dookoa dzieje si jaki napad na moj pe. No bo gdzie s te kobiety?!?! Gdzie one? Nawet jak ju si jakie zdarz, to w ilociach tak ladowych i tak solidnie obstawione, e trzeba by nie lada madafakerem, tudzie solidnej postury grup w caoci prowadzi, by tak pann uwie lub chociaby porwa w ostpy partowe. Nie jest lekko! Same samce dookoa, samic mao, wniosek dla takiego powiedzmy kosmity przybywajcego z zawiatw moe by tylko jeden: geje!
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>2.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> To jakie takie niechrzecijaskie jest! No bo jak inaczej nazwa to bawochwalcze wpatrywanie si w monitory, to zerkanie na boki z wyrazem ogromnego zainteresowania <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"a co waciwie ten kole zrobi?"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, oddawanie czci bokom z silikonu, krzemu i jakich innych nieboskich tworzyw? No bo przecie z wgla gwniem powstalim i w wgiel sim gwniem obrcim. A tu takie niechrzecijaskie faux pax... Krzemy i inne kamole... No i ta niewysublimowana symbolika bez krzya w tle. To to si nie widzi! Szczeglnie za w Polsce... Krzy ma by i basta! Najlepiej nad bigscreenem i podwietlony neonem.
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>3.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Mwi si o jakim friendshipie cigle. Znacie tego gocia? W yciu nie widziaem prodek takiego kolesia! On od samego pocztku nie istnia, nie byo go, nie tworzy, nie y, nie oddycha ani przez minut scenowym powietrzem... A cigle si o nim trbi - a to e jest, a to e go nie ma. Zdecydujcie si ludzie wreszcie! Moe zapytajmy samego friendshipa co o tym sdzi i jak si czuje z doklejon plakietk kolesia, ktry pojawia si i znika. Przy okazji - facet jest chyba najpopularniejszym scenowcem na wiecie. Co maga nie otworz, co nie zerkn do czyich nowych wypocin to widz jasno na ciemniejszym - friendship rulez! He, bardzo jestem ciekawy spotkania z tym panem. Musi by chyba mocno wkurwiony na scenowy grajdoek, skoro nigdzie go ani widu, ani sychu.
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>4.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Obracam si w towarzystwie piernikw. Nawet jeli nie wskazuje na to ich wiek, to sta scenowy na pewno. No powiedzmy taki <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Skuter<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Przecie to dzieci jeszcze, dziesi lat modsze ode mnie, zaczynajce dopiero swoje dorose ycie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(nie to co ja, weteran :))<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Kole jest wietnym muzykiem, rozwala programy do trackerowania, bawi si nimi jak zabawkami, robi jakie dziwne rzeczy z technik grania i takimi tam. No jednym sowem - mistrzunio. A jeeli nie mistrzunio to si inaczej oceniajcy nie zna. Tak naprawd to stary, scenowy piernik, ktry ju z niejednego scenowego pieca chleb ar. Podobnie ma si sytuacja z takim np. <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Ninj<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, czy insz <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Kash<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Mode toto, pochliwe, ale ze scen zwizane ju kawa czasu i bardzo biegle swoje rzemioso wykonujce. A gdzie mode dupy w sensie wieku i czasu aktywnej dziaalnoci scenowej?!?!? Gdzie ci wszyscy begginerzy walcy drzwiami i oknami z pytaniami, wnioskami, petycjami i donosami? Co to, mam po ulicach nagonki robi jak nieprzymierzajc na chemi na Uniwersytecie Lubelskim? Cigle widz te same mordy i te same ksywy. Basta! Do! Biter, jeste tak brzydki, e mam serdecznie do ogldania twojej zapryszczonej mordy. Jaka szesnastoletnia wyznawczyni sceny o susznych, cho modych wymiarach, lepo zapatrzona w pap-CoST jak w guru najwikszego i spijajca mdro sw jego oraz innych wydzielin... Ach, kiedy nastpi te czasy, kiedy?
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>5.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Gdzie si nie obejrz tam alkohol widz i rozpasanie obyczajw. No przecie tak nie moe by, by zapluty karze reakcji, jakim niewtpliwie na Abstrakcie by <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Tra7<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, rzuca si na mnie, NA MNIE powtarzam, z piciami tylko i wycznie dlatego, e zadaem mu niewinne pytanie o to, czy gono krzyczy kiedy cudzy od merda jego migdaki. Ufff... cikie to byo zdanie i wielokrotnie zoone. Anyway - gdzie tu szacunek dla wieku? Gdzie tu szacunek dla dowiadczenia? Gdzie pokutne podchodzenie po probie, czy zasuone dziadki scenowe nie zechc moe wychyli butelk czy dwie w imi wiecznej przyjani, doranych interesw i przyszej owocnej wsppracy? Co to ma by? I co to za szarganie sobie nerww trunkami tak mocarnie wyskokowymi? Piwo si pije albo rne odmiany wina do 6 PLN za butelk <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(z kaucj)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ta mylnie pojta szlachetno trunkw jeszcze sprowadzi na gowy nasze bl i cierpienie upadku. Wieszcz grzech i degrengolad...
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>6.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Jak bym nie stan, na scenowej pustyni yj... W czterdziestomilionowym kraju scenerw mona policzy na palcach obu rk jakich 40 kolesi razem wzitych i paluchy wystawiajcych. Z caym szacunkiem dla mieszkacw tego grajdoka - czy ich dzieci i dzieci ich dzieci nie potrafi nic wicej ni wsadzi pytk w napd i dzikowa Gatesowi za to, e sama si uruchamia i niczego ju szuka nie trzeba? Czy tylko JEDEN na sto tysicy mieszkacw tego kraiku ma talent do czego wicej? Kochani, nawet w najbardziej uprzemysowionych i zaludnionych miastach tego kraju daje to w efekcie w najlepszym razie jednego kolesia na kilka adnych kilometrw kwadratowych. To ju nawet nie pustynia... Nie ze wieczk powinnimy innych scenerw szuka a z zajebistym reflektorami wycelowanymi w niebo. Moe kto zauway wizk promieni zza horyzontu...
<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>7.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Na tej pustyni czasem co zakwitnie. Pokae si czasem jakie nieze demko czy jaka insza produkcja. Czasem. I z podobn regularnoci jak deszcz na pustyni. Jak popada raz w roku to jest zajebicie. Dziwna sytuacja jak na t stref klimatyczn...

Mgbym tak jeszcze dugo, tylko po co? Nikomu nie zechce si po pierwsze tego przeczyta. Po drugie - nikomu nie zechce si na to odpowiedzie. Po trzecie jestem prawie pewien, e odpowiedzi byoby <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"spierdalaj staruchu, nie znasz si!"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Owszem, nie znam si. Ale mam wch, wzrok, dotyk, such i smak i pewnie kilka innych zmysw po prochach, by dostrzega to, co si dzieje dokoa. A dzieje si dziwnie. Ale kogo to w sumie obchodzi? Mam fajniejsze zajcia ni alenie si na stan scenki. Na ten przykad mog sobie wali browca w zaspie, gdzie koo drogi krajowej pierwszej kolejnoci odnieania.

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>CoSTa/marsmellow<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#><#FONT:[BOLD:0]#>

ps. oglne :) cho tak po prawdzie to :/ lub nawet :(
