<#KEYWORDS:[WORDS:<Co ja robi tu...? >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Co ja robi tu...?
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Co ja robi tu...?>][AUTOSCROLL:1]#>

	Witam wszystkich scenowcw i nie tylko. Na pocztku chciaem powiedzie, e qmpel poprosi mnie o napisanie artykuu o tym, jak ja widz scen, jako pocztkujcy na scenie muzyk. Miaem napisa o tym, co mi si podoba, co mi si nie podoba, skatowa scen, pochwali j i w ostatecznoci zdecydowa, dlaczego tutaj jestem?
	A wiec zajem si scen ponad 2 lata temu. Jednak czynnie uczestnicz w niej niecae 2 lata. Od tego czasu troch si o tym wszystkim naczytaem. A obecnie musze przyzna, e wikszo z tego, co czytaem okazao si prawd. Gdy widziaem jak ludzie z caego wiata robi muzyk, wysyaj ja na konkursy i wygrywaj, te chciaem zosta jednym z nich. W kocu zabraem si za to wszystko. Tyle e na pocztku nie miaem o niczym pojcia i jedyne co mi po gowie chodzio, to ukadanie klockw w wielkim oknie <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Magix Music Maker'a<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. I przez cay czas robiem utwory, a jednoczenie zastanawiaem si, jak oni to robi, e to wszystko tak fajnie brzmi? Dodatkowym utrudnieniem byo to, e nie mogem save'owa projektw w Magixie, bo ten pieprznity program nie mg odczyta wielokrotnie modyfikowanych sampli. Do tego mczyem si z tempem i tym wszystkim, a w kocu po p roku mczarni w kolejnym numerze CD Action ukaza si tracker. Po tym, jak znalaz si na moim dysku, widok patternu okaza si dla mnie czarna magia. Po trzech miesicach nauczyem si adowa do trackera 2 rne sample :), a po tym ju wszystko poszo z grki. Po nie caym p roku trackerowania osignem poziom taki, jaki miaem zanim opuciem Magixa. Heh, to bya rado. I przez cay czas marzyem o tym, eby sta si takim dobrym, jak wszyscy. Wiec nie prnowaem i zaczem robi utwory. Codziennie po nocach siedziaem i mczyem mych i klawiatur. A w kocu skleiem cos dobrego. Nastpnego dnia przesuchaem tego i powiedziaem sobie: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Qrwa, jaki ja jestem cieki i mitki ;)"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, po czym zaamaem si i stwierdziem, e nie potrafi robi muzy. Nastpnie przesuchaem sobie z jedna, dwie empetrjki na winampie i zabraem si ponownie do roboty. Mczyem tak dugo, a w kocu zrobiem cos, co po ponownym przesuchaniu zaczo mi si podoba <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>[radzieccy onierze potrafili uzyska zadowalajcy wynik ju po pierwszym przesuchaniu ;) - dop. mikarangu]<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Podobao mi si drugi dzie, trzeci, a w kocu po tygodniu stwierdziem, e czas wej na inny poziom trackerowania. Stwierdziem, e na dwch rnych patternach mog by dwie rne melodyjki. Po czym zabraem si do roboty. Przez kilka miesicy rwno robiem muz i zniechcaem si do tego rwnie czsto, jak zasiadaem przed kompem. Ale w kocu sobie mwiem: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Co, jak on potrafi, to ja te"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. I mczyem dalej, a w kocu stwierdziem, e mona robi na jeszcze wyszym poziomie i robiem ju znacznie lepiej. A w kocu qmpel wyskoczy z pomysem: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"A jakby tak zrobi msxdiska?"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Hmmm, spodobaa mi si ta myl. I pracowalimy wszyscy rwno, a w kocu po szeciu miesicach powsta pierwszy msxdisk grupy PASTel. Nastpnie dowiedziaem si, e w muzyce istnieje cos takiego, jak mastering. Pomylaem sobie, e moje utwory mogyby te takie cos przej. I tak wiec jestem dzisiaj tutaj. Zrobiem pierwszy utworek z masteringiem, swj pierwszy chipek, wiec chyba jestem muzykiem albo i rzemielnikiem? Do koca nie wiem. 
Syszaem wiele rzeczy, ale zawsze nie chciaem nalee do tej ekipy ludzi, ktrzy si obijaj przez 2 miesice, a jak przyjdzie party, przez tydzie produkcja wzrasta tak, e przewysza warto PKB (Produktu Krajowego Brutto :) Chciaem nalee do tej elity mzgw, skromnych i zarazem wielkich, ktrych nikt nie dostrzega na ulicy i ktrzy siedz jedynie na parties, lecz ktrzy s najlepszymi z najlepszych. Chciaem by z tymi, ktrzy stworzyli utopi, o ktrej zawsz marzyem. A teraz chyba do nich nale. Tyle, e kiedy zdawao mi si, e to wszystko byo inaczej. Ludzie dzisiaj jako sabo si za to zabieraj. Dawniej zdaje mi si, e komputery nie miay jeszcze takich wietnych moliwoci, dlatego te kady chcia wycign z nich jak najwicej. Teraz w dziedzinie informatyki jest tak wiele innowacji, e kady a si zaamuje prbujc co zrobi. To nie jest dobre. Poza tym wiele ludzi narzeka na brak czasu z powodu szkoy i innych tam ciem, a tym czasem lenistwo jest wiksz czci tego wszystkiego. Jednak c tutaj zrobi? Powiem, jak nasz byy prezydent, Lech Wasa: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Ja nie bendem nikogo zmusza"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Tak, wanie, nie bd tego robi. Kady jest sobie winien jak jest i to was bdzie gryzo sumienie. Moe mnie si tylko tak atwo mwi, bo jestem muzykiem, a muzykowanie, to nie to samo, co pisanie kodu, robienie grafy, itp. Jednak przez te 2 lata scenowania dotkny mnie rwnie przykre historie. Pierwsza grupa, w ktrej byem si rozpada. Co prawda powstaa druga z mniejsza iloci czonkw, ale straciem ju znajomych, ktrzy to stwierdzili, e nie nadaj si na scen. Qmple z poza grupy rwnie odchodzili i tak patrzyem, jak dla niektrych scena zaczynaa traci na wartoci. A dlaczego? Miedzy innymi dlatego, e jak to oni mawiali: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Scena mi ju waciwie nic nie daje. Nic na tym nie zarobi, tylko czas strac"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> :(. I tym samym patrzyem po prostu bezsilnie, jak ludzie odchodzili. Do tego jeszcze qmple, ktrzy prbowali si na scenie zaaklimatyzowa. Ludzie, ktrzy robili, starali si, ale poddali si zbyt szybko. Dla niektrych te scena to byy tylko composy na parties, na ktre mona byo tylko wysa prace i oczekiwa wygranej. A gdzie tutaj friendship, o ktrym si tak czsto pisze? Robi mi si troch smutno, jak o tym myle :(.
	Jednak dzisiaj mile wspominam wsplnie spdzone chwile. Wiem, e to, co si stao sprawio, e dzisiaj jestem scenowcem i e pisze ten artyku. Poznaem wicej dobrych stron sceny, ni mgbym to sobie wyobrazi. Przynajmniej Ci ktrzy odeszli mieli swoje 15 minut, a ja miaem kilku kumpli wicej, o ktrych nie zapomn. Tak samo, jak i dzisiaj mam mas qmpli, o ktrych rwnie bd pamita chyba do koca ycia :). Przez ten artyku uwiadomiem sobie, e lata na scenie bd dla mnie najlepszymi, jakie w yciu miaem. Dziki panie S., e poprosie mnie o ten artyku. Moe nie wzruszy was on tak, jak mnie, ale przynajmniej dowiecie, si lub przypomnicie sobie, jak to jest dla pocztkujcego scenowca nalee do tak licznej grupy tak nielicznych. 

Siemianowice (lskie)

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Alkor / PASTel ^ DW<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:dziobak-adm@wp.pl>][CAPTION:<dziobak-adm@wp.pl>][AUTOSCROLL:1]#>dziobak-adm@wp.pl<#ENDL:#>

		
