<#KEYWORDS:[WORDS:<Grafika scenowa - to, czy sztuka? >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Grafika scenowa - to, czy sztuka?
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Grafika scenowa - to, czy sztuka?>][AUTOSCROLL:1]#>

	  <#PICTURE:[FILENAME:<pics/clip6.gif>][SIZEX:200][SIZEY:200]#>

















Przegldanie dziau pixel na <#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:www.scene.pl>][CAPTION:<www.scene.pl>][AUTOSCROLL:1]#>scene.pl<#ENDL:#> czasem zmusza do mylenia. Mylenie to z pewnoci nie jest efektem wrae estetycznych jakich dana praca dostarcza - jest raczej wynikiem pracy organu zwanego mzgiem, ktry bez mylenia zapewne by nie istnia <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(bo by si skurczy do rozmiarw orzeszka ziemnego, nota bene chtnie bym takowego w tej chwili spoy... ehm, to bya aluzja eby kto si pyln po orzeszki...)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. 

Dobra, do filozofowania. Opisz Wam jak to rano przysno mi si w wannie i doszedem do wniosku, e jestem stworzony do wielkich rzeczy. Wiecie jak ludzie dbaj o pozory. Ja mam to ju za sob. Mog teraz tworzy rzeczy, o ktrych inni mog tylko marzy. Gupie prawda? Ano jak niektre prace na pixlu ;). Niemniej tak zupenie powanie, to do napisania tego artykuu zmusi mnie w zasadzie jeden prosty fakt - zobaczenie zajawki coverka z kolejnej odsony Bestii <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(czyli tej, ktr zapewne w tej chwili czytacie, co wicej mog si z Wami zaoy o 10 flaszek, e to wanie w tej chwili robicie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. 

I tak, do gowy wpada mi icie oczywista myl - prace dopracowane i estetyczne wnet okrzykiwane s mianem sztuki. Ile w tym prawdy nie wiadomo. Bg raczy wiedzie, czy za lat x prace scenowe bd jeszcze pamitane, czy ktokolwiek padnie z zachwytu obejrzawszy trjwymiarowego pajka wygldajcego jak przejechany kapsel po piwie. Ryzyko takie bez wtpienia istnieje, stety, lub niestety. Zaley jak bardzo w pajk w przejechany kapsel przypomina.

Do abstrakcyjnie to wszystko opisuj, grajc nieco na nosie Mr.Byte'a, ktry twierdzi, e artykuy powinne by na temat, mie wstp, rozwinicie i zakoczenie. Ot kto powiedzia, e tak musi by? Gdyby przyj, e czowiek musi mie dwie rce i dwie nogi, w dodatku symetryczne, to Picasso nie zrobiby takiej furory. Zatem wniosek prosty jak kwadratura koa - naley wychodzi mylami poza przyjte schematy <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(bo to szmaty - taki intelygentnee rym - prosz nie korygowa - to do korekty jakby kto si jeshche tego nie domyli)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i wytycza nowe drogi rozwoju scenowej kultury, ukazywa nowe moliwoci scenowej braci.

Granica pomidzy estetyk i wraeniami wizualnymi jakie grafika wywouje, a sztuk jest niezwykle cienka, lecz jednoczenie trudna do przekroczenia. Bardziej istotne jest zatem pytanie, jak rol grafika odgrywa na scenie. Czy sama w sobie jest produktem finalnym, tj. mogcym istnie osobno, czy te indywidualnie, czy moe stanowi ona jedynie to, do bardziej rozbudowanych i docenianych tworw - takich jak na przykad dema.

Zdawa by si mogo, e odpowied jest oczywista, jednake w tym wypadku pozory mog myli. O ile kwestia paneli magazynu dyskowego jest kwesti nad ktr niewiele trzeba si zastanawia - panele s elementem uzupeniajcym, o tyle sprawa covera nie jest ju taka prosta. No bo z jednej strony jest to nieodczny element tego rodzaju produkcji <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(magazynu)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, z drugiej jednak taka praca miaaby szanse na inny ywot.

Podobnie rzecz ma si zreszt z muzyk. I tak czowiek mylcy <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(btw. przerwa konkursowa: drogi czytelniku - czy uwaasz si za przedstawiciela Homo Sapiens? Moliwe odpowiedzi: TAK/NIE - rozwizanie w dalszej czci artykuu, czyli za chwil bo zamierzam go jak najszybciej skoczy)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> dochodzi do wniosku, e ta caa scena, te wszystkie magazyny, to tak naprawd to dla prawdziwej i niezalenej sztuki - muzyki i grafiki, ktre same mogyby egzystowa, natomiast scena i inne produkcje scenowe ju nie. Wyobramy sobie demo bez jakiegokolwiek dwiku i bez obrazu. A grafik i muzyk bez dema? Mona sobie wyobrai? No wanie. Tak jest, jestem rasist demowym. A teraz rozwizanie konkursu: jeste tym, za kogo si uwaasz. Wniosek? Jeli na postawione wczeniej pytanie odpowiedziae(a) <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"TAK"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, to znaczy ni mniej ni wicej, i jeste na nieco niszym poziomie ewolucyjnym ni piszcy ten artyku. Dlaczego? Ano bo piszcy ten artyku uwaa siebie za przedstawiciela Homo Sapiens Sapiens. Natomiast czytelnik, ktry odpowiedzia <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"TAK"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> jest przedstawicielem rodzinki Homo Sapiens Neandertalis. Pytanie tylko jak si to ma do uywania przez owych osobnikw narzdzi kamiennych, a wiadomo, komputer z kamienia nie jest. Wniosek? Moe jest przedstawicielem Homo Sapiens Sapiens, tyle e jeszcze nie do koca tego wiadomym.

Zakrcone jak ruski termos? Ano - jak to sztuka...

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Ural.Suspend<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
