<#KEYWORDS:[WORDS:<Morderca jakiego scenowca... >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Morderca jakiego scenowca...
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Morderca jakiego scenowca...>][AUTOSCROLL:1]#>

Tak... Czasem jest dobrze, a czasem le. Ja teraz czuj si  jako  tak...  le, niedobrze...  bardzo qrevsko innymi sowy. Moe zaczn od pocztku i po kolei... O co chodzi tak jakby...

Po niedawno skoczonym Abstrakcie 2k2 w  Gliwicach,  kiedy  byem  wreszcie  u siebie w CIEPYM :) domku i mj mzg po kikunastogodzinnym nie doszed ju do jakiego tam stanu normalnoci to... oczywicie  jak  kady  normalny  scenowiec
postanowiem  na  trzewo  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"przey to jeszcze raz"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Tak, chodzi mi o produkcje. Jako, e organizatorzy niechtnie dawali  obiecane  pyty  ze  stuff'em,  prody muzyczne <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(tylko, bo mam modem)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> musiaem sobie cign z sieci. I jeszcze maa poprawka. <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Org-meni"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> nie "niechtnie dawali", a qrva w ogle nie dali nikomu CD. Wracajc do tematu...

Podczas kompotw muzycznych na party by zajebisty klimat. Co tam, e cz osb ju  prawie  nie  widziaa  na oczy od tej wdy. Zreszt po co komu do suchania oczy? No... I teraz. Gadalimy z kolesiami przy stoliku i dobrze si bawilimy.
Nie  ma  xyw  bo nie o to chodzi. Zreszt to co si stao jest tylko i wycznie moim <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"posuniciem"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i nikt nie mia  na  to  adnego  wpywu.  Nikt  mi  nic  nie proponowa  i nie poleca. Take wszystko tyczy si mojej osoby i nikogo wicej. Wracajc do naszego stolika i kompotw muzycznych... Dowiedziaem si, e  kole z  grupy  gostka, z ktrym gadaem wystawia pono zajebistego chip'ka... . OK se myl... Posuchamy, ocenimy, zagosujemy jak bdzie wporzo  prodek. Po  chwili kolesie  zaczynaj  krzycze,  e  to  wanie  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"ich"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, e to chipek gostka z ich grupy. Cieszyli si zajebicie. Kady by si cieszy.  Wiecie co stao si pniej?  Pomimo tego, e byo puszczonych 5 modkw, ktre podobay mi si o wiele bardziej ni czipek <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"z ssiedztwa"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, powiem wicej,  to  byy  modki  ktre bd  naprawd dugo pamita, to wiecie co zrobiem? Na 1 miejsce zagosowaem wanie na chipa <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"przy stoliku"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Tak. Daem dupy, wiem. Dlaczego? Zajebicie mi si  gadao z Tymi chopakami. Zajebici ludzie. Naprawd. Pomylaem sobie: a co mi  tam. Pierdziel to, zagosuj na tego czipa... Fajni kolesie. No i zagosowaem.  To, co  zrobiem  niesie ze sob o wiele wiksze konsekwencje ni mylaem, a dotaro <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(uwiadomiem to sobie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> to do mnie jaki czas pniej, kiedy przesuchaem sobie modki kilka razy i poczytaem creditsy...

Chip compo na ABS2k2 byo na do  wysokim  poziomie  <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(oczywicie  nie  mwi  o wszystkich modkach, ale wikszo "dawaa rad")<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Oficjalnie wygra RTS, cho po przesuchaniu modkw w chacie, jeli miabym jeszcze raz  gosowa,  gosowabym na Ojca... Powiem wicej... Ojciec jak dla mnie po prostu wyjeba konkurencj na orbit swoim kawakiem <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Usteczka"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ale nie to jest najwaniejsze. Miaem pisa o konsekwencjach,  jakie  mog  nastpi w wyniku wanie bezmzgowego fake-owania votek przez partyzantw <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(w tym wypadku tyczy si to mojej osoby... debilnej...)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Moe  powinienem  si  czu  gupio,  moe  nie, ale przyznam si, e o Ojcu <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"dowiedziaem"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> si pierwszy raz wanie po przesuchaniu chipkw z ABS2k2...  Po
tym,  co zaprezentowa w <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Usteczkach"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> nie ma najmniejszych wtpliwoci, e kole jest dobry... Jest zajebistym muzykiem. Istnieje jednak  prawdopodobiestwo,  e mgby nim w ogle nie zosta, przy pewnych, <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"sprzyjajcych"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> warunkach... Ju tumacz o co mi chodzi... Jest bowiem na  scenie  jaki  taki  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"naturalny  bieg ycia  scenowca"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Mam tutaj na myli, e kady zaczyna od zera. Potem si naturalnie rozwija. Niezalenie, czy mowa bdzie o grafiku, muzyku, czy  koderze jest tak, e ludzie Ci robi <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"rne rzeczy"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, ktre to rzeczy s pniej oceniane przez innych scenowcw. Oceniane midzy innymi <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"w rozmowie"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, na ircu, w  magach, czy  <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(i  to  chyba  najbardziej  wiarygodne)  na  party)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, kiedy te <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"rne rzeczy"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> prezentowane s - docieraj do najwikszej liczby scenowcw. Oceny  te  bardzo szybko docieraj do czowieka, ktry co zrobi <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(grafe,modka,intro...)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. I teraz. Nie ma co, s wyjtki,  ale  najbardziej  wiarygodne  oceny  i  te,  na  ktrych najbardziej zaley wikszoci <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"twrcw tych rzeczy"<#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#> (modek,intro...)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> docieraj z party, na ktrym <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"te rzeczy"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>  byy  prezentowane...  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Naturalnym  biegiem  ycia scenowca"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> nazwaem sobie co takiego, e dany kole po ocenach wie mniej-wicej, jakie zdanie ma scena. Czy podoba jej si to, co zrobi kto, czy nie.  Czasem zdarza si, e to, co podoba si scenie to totalna poraka, ale sytuacje takie s rzadkoci i mona jednak zaufa werdyktowi  sceny. Zdarzaj  si rni scenowcy... rni ludzie. Jedni bardzo mocno wierzcy w to co robi, inni troch mniej. Jedni maj  zajebist  psychik  i  sprawy  <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(ocen, jakie  durne gadki kierowane pod ich adresem...)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, ktre dla kogo innego byyby nie do przyjcia-przeycia, na nich nie robi wikszego  wraenia. Wrmy do Ojca  i przesania  tego  artka  <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(jeeli  takie  istnieje  w ogle...  ja  myl, e tak)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Przyjmijmy teoretycznie, e Ojciec naley do grona osb sabych psychicznie, nie majcych  penego  przekonania do tego, co robi. I dalej. Zamy take, e na ABS2k2 byoby wicej takich fakeujacych votki kretynw jak ja. Teraz wyobramy sobie  sytuacj,  e  Ojciec  nie  zajmuje drugiego miejsca w compocie chip-msx, tylko  dziki takim  baranom jak ja,  ostatnie.  Przed  wystawieniem   <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(dalej teoretyzujc)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> modka naturalnie spdza nad nim godziny czasu, aby doszlifowa wszystko tak, jak ma by. Koczy go, sucha kilkadziesit razy dziennie i wie, e nie bdzie bata we wsi na jego produkcj. Jednak oceny debili daj mu do zrozumienia, e <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"jednak nie stary... hooy Ci w dup, ale  kaszana  straszna  ten modek  twj...  to  nie  ma  sensu  dalej  tak...  zajmij si ty moe plewieniem ogrdkw  zawodowo  moe  lepiej..."<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>  Jak wiemy, Ojciec naley do sabych psychicznie i atwo si zaamujcych <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(teoretycznie podkrelam :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i... pierdoli to wszystko z gry na d. Przekonany o tym, e do tego si nie nadaje rzuca  to w pizdu i nie pisze dalej muzy. Odchodzi ze sceny... Koniec...

Teraz suchajc <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"usteczek"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i wiedzc  o  tym,  e  historia  powyej moga si wydarzy MWIE KURWA NIE FAKEOWa VOTEK CHUJE!!! Wiem, e po ABS2k2 najwikszym chujem jestem ja sam, ale NIE mwi  przyszym...  mordercom jakiego scenowca.

Marek Grabowski
<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>cactoos/da'hoo^harvester<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>2003.01.21-22:58<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>ps.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> pozdrawiam i jednoczenie przepraszam Ojca/CSD za to, e powinien by, a nie dosta mojego pierwszego gosu na "Abstract2002 chip music compo". Mam nadzieje, e kiedy pogadamy wsplnie na jakim party. Usteczka niech graj nadal!!!





