<#KEYWORDS:[WORDS:<Nie drczy krlika! >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Nie drczy krlika!
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Nie drczy krlika!>][AUTOSCROLL:1]#>

	  <#PICTURE:[FILENAME:<pics/clip2.gif>][SIZEX:200][SIZEY:200]#>

















Zachcony przez szanownego edytora Beasta machn par linijek tekstu. Bdzie wanie o artykuach i <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'zachcaniu'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> albo raczej <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'zancaniu' i 'wyduszaniu'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ot za kadym razem, gdy mam co <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'machn'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> cierpi na straszne traumy egzystencjalne i sam nie wiem o czym pisa. Wicej, heh, podejrzewam sprytnie, e ma tak wiele osb, std te i moliwe braki artykli w magazynach. A przecie mona inaczej :)

Zobaczmy - edytor magazynu po pierwsze moe pomyle jakich artykli mu brakuje. Jakie tematy by widzia chtnie w swoim produkcie. Czego jest za mao, czego za duo <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(no, ta druga sytuacja to si chyba nie zdarza od czasu ustania tematw 'cheatowanie znaczkw')<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Zaplanowanie treci to podstawa, a potem dopiero rzucamy si na neta/snail wydusza z kumpli artykuy. Tak jest zdecydowanie prociej pisa. Zamiast skopania kota, jczenia i zwijania si przy monitorze by urodzi temat tekstu - sytuacja jest prosta i klarowna. Felieton ma by np. o trendach w demach. Albo o sytuacji na <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'rynku'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> slideshoww <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(Mantra, robisz!?)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Albo o nowej pycie Opeth. Czowiek zamiast si biedzi dniami i nocami nad zdech dawno inwencj siada i pisze. I kady jest zadowolony. 

Dla mnie osobicie nieco peszce, hehe, jest te nieostre <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'deadlinowanie'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, czyli brak konkretnego dnia zamykania numeru. Jak to zaplanowa cokolwiek, jak nie ma terminu? A brak terminu koczy si te tak, e edytor mczy o artykuy co dzie i non stop. 

I we tu biedna duszo co w takiej sytuacji co z siebie wydu?! No bo jak. Po pierwsze brak tematu, czowiek si wic zwija w rozpaczy i wyje. Ale to jeszcze nic. Przecie te brak konkretnego deadlinu. Nie do e czowiek si zwija w rozpaczy i wyje bo nie ma tematu, to jeszcze zaczynaj go zimne poty oblewa, e nie zdy!!! No bo przecie nie ma deadlinu, a jak nie ma - to moe to ju? Moe jednak ten artyku ma by na wieczr?! Wazi taki delikwent na irc, a edytor go przydusza i o artikle ZALEGE woa. No i jak w takiej sytuacji co napisa? Ot jest to praktycznie niemoliwe, heh. Fakt powstawania od kilkunastu lat magazynw organizowanych tymi zasadami jest wielk radosn aberracj ;). Gdyby opowiedzie i opublikowa te zasady, ludzie piszcy w paper-magazynach by si zawiesili z podziwu i my dostalibymy doywotni rent =)  

Oczywicie problem dotyczy osb bez <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'lekkiego'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> pira. Szacowny <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Lenin/Freezers<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> stuka dziesitki kilobajtw tekstu bez zajknicia i to na dowolne tematy. A ju na jabolowo-imprezowe to wrcz litanie pisa i to od rki. Przyznam, e zwijaem si w niemym podziwie, gdy czytaem te arty na Amidze. Ale ile osb ma to szczcie i taki dar? ;)

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>pozdrawiam,<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Akira<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>