<#KEYWORDS:[WORDS:<Digital Punk - cig dalszy >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Digital Punk - cig dalszy
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Digital Punk - cig dalszy>][AUTOSCROLL:1]#>

Przed chwilk przeczytaem polemik Mr.Byte'a, a pniej przypomniaem sobie sowa napisane przez Annisa w trzecim issue Beast'a. Moje stwierdzenie jest jednoznaczne - rzeczywicie gupi i dziwny artyku. Ale czy do koca? Nie wiem, czy bya to prowokacja. Pewnie ju niedugo si tego dowiem, jednak jest kilka rzeczy, ktre mnie inspiruj...

Narkotyki bardzo kusz. Ja osobicie nigdy nie braem adnych tego typu uywek. Traw paliem moe ze dwa razy. Jednak temat tej narkomanii jako odskoczny, cay czas cignie w swoja stron. I ciko si dziwi, e jeli kto si do tego wszystkiego przyssa, to ciko mu zapomnie, uwolni si. Odkrywanie czego nowego, zapomnienie o szarym spoeczestwie, tych szarych chwilach, jest istnym snem wariata. Czowiek odrywa si od rzeczywistoci, zapominajc o wiecie i nie potrzebujc go - ma przecie swj wasny. Moe i pozwala to  niektrym poczu prawdziwe szczcie, jednak wiadomym jest, e do niczego nie prowadzi. 

Jedna rzecz mnie take brzydzi. I to okropnie. Dzisiaj wracajc od dziewczyny widziaem na ulicy zwyk, bia strzykawk, pokryt zakrzep krwi. Jak dobrze, e to nie moja krew...

Narkotyki s dla ludzi. Jednak trzeba umie nad tym wszystkim panowa, trzeba wiedzie  kiedy mona co w siebie wszczepi, bo waciwa chwila jest podstaw sukcesu. Jeli wemiemy co w niewaciwym momencie, potraktujemy narkotyk jako ucieczk od problemw, a nie czyst ch odkrycia nowych dozna, bardzo atwo moemy si w tym wszystkim utopi. Wkrcamy si w wir, spadamy coraz niej, na dno, a pniej prbujemy si stamtd wydosta. I nawet jeli nam si uda, to moemy tylko wyglda jak wycignici z pralki i wyymani. Jeli uda si wydosta...

Podstawow spraw, a raczej obaw, ktra mnie skutecznie odciga od narkotykw jest niepewno. Zdrowa niepewno. Bo sdz, e kady powinien spyta sam siebie, czy skoro tamten wiat jest pono pikniejszy, idealniejszy, to co stanie si wwczas, gdy spodoba nam si bardziej od tego codziennego, realnego? Co podobnego przydarzyo si ju raz w yciu kadego czowieka. W cigu pierwszych lat ycia wszystko wydaje si atwe, ogldamy bajk i widzimy wszystko kolorowe, kady bohater ma trzy ycia, wszyscy lataj statkami kosmicznymi albo nawet bez nich. A pniej okazuje si, e jaki dzieciak skoczy z okna...  Dorastamy, wkraczamy w dorose ycie i okazuje si, e tu nie jest tak adnie i atwo. wiatem rzdzi pienidz, ktry musisz sobie cigle koowa, musisz pracowa, stara si, dawa z siebie wszystko, a czasem nawet jeszcze wicej... Jednak nie masz wyjcia. Wiadomo - mona szuka czego innego, jednak zawsze pozostaniemy w tym samym wiecie. Jeli jednak spodoba nam si co innego i to bdzie dawa nam szczcie, to nasza codzienno nie bdzie nam potrzebna.

Wtedy moemy nie zorientowa si, kiedy pewnego dnia obudzimy si z t przysowiow rk w nocniku albo jeszcze gorzej - na jakim dworcu. Zapytamy si sami siebie co tu robimy. I nie widzc innego wyjcia, zrobimy to samo co wczoraj. A wszystko przez ten kolorowy cukierek szczcia w tym szarym wiecie... Cukierek zguby.

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>schizoos/marsmellow+thegrid<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
