<#KEYWORDS:[WORDS:<Okruchy swappu >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Okruchy swappu
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Okruchy swappu>][AUTOSCROLL:1]#>

    <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Ansset podszed do niego i obj go przed tronem, i razem wyszli z
   sali, a za nimi pozostaa legenda."<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
                                     - Orson Scott Card, "Mistrz Pieni"



     To   nie   tylko  pomazane dyski, to nie tylko lepice si znaczki, tylko sowa, puste - pene, moje - twoje. Sowa     Nietrudno  domyli  mi  si, czego spodziewasz si po mnie, jakiej oczekujesz reakcji. Twoja postawa obronna wcale mnie nie dziwi, wcale nie  dziwi  mnie fakt, e zaciskajc pici sownego ataku, zaciskasz take  oczy  spodziewajc  si z mojej strony niesamowitego natenia niemiych   sw.  Zaskoczy mnie twj potencja, jednak ju czytajc twj  pierwszy  list czuem rodzcy si w tobie gniew, co, co kiedy musiao   wykiekowa.   Obserwujc   ci,   zastanawiaem   si  czy
przypadkiem  nie  udusisz  si  swoj ppowin, czy nie zechcesz zbyt szybko krzycze i rzyga swoimi wntrznociami. Ale  ty  cigle trwasz. Cay czas wcigasz powietrze, piszesz listy pono.  I  obiecujesz  mi  sown  walk, obiecujesz,  e  wytrzymasz wszystko,  kade  sowo, kad reakcj z mojej strony. Zatem trzymaj si mocno...

...bo  nie  mam ci niczego za ze. Wicej, przyznam ci nawet racj. Co  jest  w  tym co piszesz, jeeli odrzuci emocje, to znajdzie si kilka   ziaren   prawdy,   ktrym   nie  zaprzecz.  Podziwiam   ci, swappujesz,  jeste cigle. Z chci bd ci obserwowa, zobacz jak daleko  zajdziesz, w ktrym momencie dostaniesz zadyszki i zatrzymasz si po yk powietrza. Moje  snailowe  puca nie byy a tak silne, by wytrzyma wszystko. Tu  nie  chodzi  o  adn ide, aden klimat, adn religi. Wszystko po  jakim  czasie  zaczyna  by  nuce.  I  albo  si wypalasz albo odchodzisz   w   zapomnienie,   gdzie  tam  wegetujc.  Ja  wybraem wypalenie,  regeneracj  i cichy powrt na snailowe wzgrza. Nie byo
mnie  chwil i dziki temu teraz ponownie mog poczu ten specyficzny smak.  Uwiadomiem  sobie,  czego  mi tak bardzo brakowao przez ten krtki  okres  czasu.  Twj  artek  tylko lekko skrci moj przerw, przyjemnie podrani moje prne ego. A  wic  mimo zgoa odmiennych chci odegrae pozytywn rol, taki may nieprzewidziany epizod. Wydaje mi si, e miae na celu sownie mnie  ukara,  potpi,  obnay moj sabo. W rzeczywistoci tylko mnie   utwardzie,   wylae   kube   zimnej   wody   na  gorc  i nieuksztatowan stal. Zahartowae. Mog  ci  tylko  podzikowa,  Maze  / Monk, jak wolisz. Podae mi rk,  wszystko  siako si dobrze skoczyo. Obecenie trzymamy nadal kontakt,  ja  jak  obiecaem  powoli wracam, odnawiam stare kontakty, szukam  nowych. Nie spiesz si, nie jestem ju taki narwany, stawiam na jako.
Ty  nadal swappujesz, jeszcze si nie ugie. Wszystko przed tob. A  kiedy  to  nastpi  sam  uwiadomisz  sobie, e twj swapp istnia tylko  w  tobie, e to wszystko jest tylko wewntrznym przeyciem. Na zewntrz  ju  nie istnieje, zamiera, ale  gdy dostanie si do ywych szarych  komrek  rozmnaa  si  cholernie szybko, zmienia czowieka, nadaje  mu  inny kierunek, doprowadza do szalestwa. A pniej powoli si wycofuje, wypala od wewntrz. A do nastpnego razu. Co   do   tej   dziwnej   otoczki,   jak  obdarzam  moje  magiczne dowiadczenie   swappu  to  nie  przejmuj  si  tym.  To  tylko  moja
wewntrzna   prno,  wymagajca  echtania  potokiem  dwuznacznych pswek.  To  co,  co napdza moj wyobrani, pozwala wierzy, e co  w  tym  jest.  To  tylko  imaginacja, nadawanie osobistego sensu   rzeczom,  w  ktrych  inni  nie  widz  niczego szczeglnego. To jest magia,   wiara,   jak  gbokie  religijne  dowiadczenie,  zudzenie wywoane przez wasny umys. Nie   bierz   tego  wszystkiego  na  powanie,  to  tylko  sowa  - wyimaginowane   soki,   ktrych wyciskanie   daje   mi  niesamowit przyjemno.  Jestem tylko prnym maym czowiekiem, z wielkim blem osobowoci.  Nie  przejmuj  si mn, nie podawaj mi antybiotykw, nie prbuj zwalcza, to nie jest zaraliwe.

Jestem  nikim  na  scenie, nigdy nie byem kim. I nie zaley mi na scenowej  sawie,  zaszczytach,  honorowych  miejscach  na chartsach, czym  tam  jeszcze.  To  nie  ma znaczenia. Bo scena to nie koci, kaplica,  religia,  to  tylko  kilka subiektywnych odczu, pokarm dla modych  zmysw. Chodzi o dobr zabaw, o jako takie odczuwanie tego wszystkiego.  Mniej sodyczy, mniej gorzkiej krytyki. Jedynie pokj i odnajdywanie kompatybilnych do naszej psychiki scenowych dozna. Tylko  to  si  liczy. Nie mam ci niczego za ze, twoje sowa nawet jeeli  suszne  nie  mog  mnie urazi. To wszystko dociera do mnie, dwiczy  lekko w gowie, spywa po mnie jak ciepy letni deszcz. Nie chc  marnowa  czasu  na ktnie, wojenki. Jeeli s one niszczce i nieprzyjemne, to nie ma sensu bra w nich udziau. Powiedz  ludziom,  e  nadal  tu  jestem, cigle obecny, otwarty na przyjazny swapp, w penym tego sowa znaczeniu. Ja?  Egobjca, bilion przepanych  czsteczek  w  neurotycznym  tacu zmysw. Karmi swoj prno  pswkami, taki jestem, cybernetyczny Szewczyk Dratewka z zapchan umywalk znaczkw..  ..a reszta i tak jest milczeniem.


   <#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>with / s p i r a l n i<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
   <#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>-krosno, 14 - xii - o2<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
