<#KEYWORDS:[WORDS:<Scena jest szmat (brak przesania) >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Scena jest szmat (brak przesania)
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Scena jest szmat (brak przesania)>][AUTOSCROLL:1]#>

W zasadzie to szukam swojej twarzy, patrz, dotykam, nie widz. Nie  mam twarzy, tylko teksty, tylko azki, tylko wysane kurwa listy, tylko przelane megabajty. Tak sobie myl, demoscena to zwykla szmatka, chodnikowa kurewska zajawka.  Leymy miesicami na klawiszach, klikamy spoconymi paluchami w mych, cae noce, cae dnie. Lejemy pod wiatr. Scena jest szmat. Postrzpion, upad. Za kadym razem miesza nam w gowach jak w misce z bigosem. Nieuporzdkowana, przepita,  przepana, leniwa. Chropowata. Kilka chwil przyjemnoci, przepalone mzgi w zudzeniu wielkiej twrczoci. Kilka sw na szmircu, kilka tekstw w magach - od lat te same tematy, nic si nie zmienia. I wszyscy kurwa narzekaj, taka mentalno. A chuj wam w dup, nie podoba si wam to wypierdala! Scena jest zwyk szmat, ale jest cudownie zajebista, wyjebana  w  kosmos. Te klimaty, ci ludzie, te pro-pro-jekty, ta pseudo-tradycja. Mia rzecz, chocia przejciowa, chocia przemija, nudzi si, upada, jak Feniks z popiow podnosi. Scena jest zwyk cier. Ale cigle trwa i trwa. Co w tej suce tkwi takiego magicznego, zajebistego. Zamykasz oczy, zanurzasz si w leniwym braku ogranicze, przypinasz identyfikator i  robisz, co ci si ywnie podoba, nie  ma tutaj takiego sowa, ktrego nie moesz powiedzie. Wypasione projekty, wyjebane dema, magi, sendy, kolje, azki, modki, grafy. Te klimaty, te jazdy. Rzeczy, o ktrych ciko mi bdzie zapomnie. Tylko  zrozum, tutaj nie ma adnej ideologii, adnej religii. Scena jest tylko szmat, nie potrzebuje adnych definicji, adnych obrzdw. Nic nie musisz mwi, przychodzisz irobisz swoje. To szmata, boska szmata. I nie szukajcie przesania. Jakie przesanie? Po prostu trwajcie, cigle trwajcie i rbcie to, co kochacie, to co lubicie. Nigdy si nie zaamujcie. Jeszcze bdzie czas na smty, jeszcze bdzie czas, by wydorole. Teraz piszcie listy, rbcie zakrcone dema, palcie  blanty  na  parties, korzystajcie z ycia. Jestemy modzi, a tak czsto zdarza si nam nawija jak stare spruchniae tapczany... wyluzujcie si, wszyscy, elity nie ma, sowo lamer to tylko kolejne sowo rzucone na wiatr. Scena to szmata. To nie jest  adne kko poetyckie, nie ma adnych schematw, lekcyjnych dzwonkw, zapisanych cig. Jest tylko trwanie, tworzenie, nieziemska zabawa. Nic nie jest powane. Mylisz, e skoro twj modek nie przejdzie selekcji to jest ju koniec wiata? Mylisz, e cae te kompoty maj jakiekolwiek znaczenie? To tylko sowa na wietrze, deptane kwiaty, dogorywajce zapaki. Nigdy nie zapinaj pasw, baw si dobrze, oddawaj si scenie cay, bd szczery, czerp z niej garciami, wcigaj do puc ile moesz. Bd pozdrowiony, odcz si od zmysw, odpadnij, trwaj. A scena i tak bdzie szmat.. :>

(lyfu-o1-2k3) . <#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>with / spiral<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>PS:<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Nie potraktujcie mnie le, to jest pozytywne.. przesanie.
