<#KEYWORDS:[WORDS:<Sentymenty scenera... >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Sentymenty scenera...
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Sentymenty scenera...>][AUTOSCROLL:1]#>

Kady scener zaczyna swoj karier na scenie i kady te musi j zakoczy. 

Ta pierwsza faza jest bardzo fajn spraw, cho trzeba si troch namczy, eby na scenie co osign - ale warto. Ta druga faza - odejcie - jest przykrym momentem, aczkolwiek nieuniknionym... 
Jest multum powodw, dlaczego ludzie odchodz od swoich scenowych zaj. Na pewno jednym z nich jest wkroczenie w powaniejsze ycie - praca, rodzina i koniec czasu na scenowanie. Rwnie czasem jakie ktnie, urazy do kogo ze sceny i uczucie, e nie jest si ju nikomu potrzebnym... To tylko niektre powody czemu ludzie rezygnuj ze sceny. Ja te miaem momenty zwtpienia, rwnie chciaem odej, lecz tego nie zrobiem i dugo tego nie zrobi. Byway momenty, e nic mi nie wychodzio, e miaem mao czasu - rnie bywao... Ale wtedy pomylaem sobie o moich scenowych kontaktach, jaka bdzie dla mnie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(i dla nich - mam nadziej)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> strata, kiedy przestan swappi. Przecie to kumple - jak bym mg ich zostawi... ? To tak jak przesta wychodzi na piwo z najlepszym kumplem z osiedla ;). Nawet jeli na scenie nie robi nic przez duszy czas <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(oczywicie z braku czasu a nie z lenistwa :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> to potem znowu odpisz na kilka zalegych letkw, ktre le u mnie na biurku, napisz kilka tekstw, eby moe jakiego maga wspomc, lub machn jakiego coverka.

Na scenie jak dla mnie jest wietnie. Ludzie na niej zgromadzeni s tacy sami jak ja. Maj podobne zainteresowania <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(czsto si zdarza, e prawie identyczne)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i podobne zdanie o rnych sprawach. Ci ludzie potrafi doceni to co robi - nie powiedz na coverki e s to jakie beznadziejne napisy i rysunki, nie powiedz na moje teksty, e nadaj si one tylko i wycznie do kosza. Kady w moich pracach co dostrzee - nawet jeli byy by kiepskie - bo sam wie jak trudno jest napisa dobrego articla lub narysowa co adnego.

No ale... Jak ju na pocztku wspomniaem - kady zaczyna i kady koczy. Tak samo i ja kiedy bd musia odej. Nigdy jednak nie zapomn moich scenowych kontaktw <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(snailowych i mejlowych)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. 
No dobra, przestan si ju rozczula... Myl, e wiele osb ma takie same odczucia dotyczce sceny jak ja.

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>happy(hepson)'pro<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:emil.happy@poczta.fm>][CAPTION:<emil.happy@poczta.fm>][AUTOSCROLL:1]#>emil.happy@poczta.fm<#ENDL:#>
