<#KEYWORDS:[WORDS:<Symphony 2002 - jeszcze raz >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Symphony 2002 - jeszcze raz
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Symphony 2002 - jeszcze raz>][AUTOSCROLL:1]#>

Czytaem kilka raportw z tego ju legendarnego party, ale w adnym z nich nie byo o tym, jak party wygldao od strony organizatorw? No wic chc przybliy wam sytuacje organizatorw na tym party. Pytacie pewnie co ja mog wiedzie o party od zaplecza? Ot mog, gdy tak si zoyo, e pomagaem chopakom ogarn troch chaos powstay na Symphony 2002 :P.

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>2.07.2002<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
Dzie przed party.
Naley zacz od tego, e o party dowiedziaem si dopiero na 2 miesice przed :). Skontaktowaem si z <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Silentem<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> czy mgbym co tam im pomc, jeeli tylko chc. Na pocztku Silent nie by zbyt pewny bo stwierdzi, e za pno, no i takie tam. Poza tym chc wspomnie, e jestem z Czarnkowa, ktry jest oddalony od Trzcianki tylko o 17 km, wic dlatego si z chopakami skumaem. W kocu pamitnego dnia 2 lipca 2002 o godz. 19 wyruszyem do Tuczna. Na miejscu zastaem ca ekip <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Prototype<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, ktra ju dzielnie walczya ze sprztem oraz sal :). Nie czekajc zbyt dugo zabraem si do pomocy przy zawieszaniu zason <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(czarnej folii :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> na okna, przestawianiem stow, krzese itp. Chciabym zdradzi wam pewna tajemnic: ot to, e Symphony byo takie, a nie inne, zapocztkowalimy my czyli: organizatorzy plus moja skromna osoba <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>[dosy zawia ta tajemnica - dop. mikarangu]<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ot po cikiej pracy Silent stwierdzi, e nie bdziemy siedzie o suchym pysku, no i wyj ze swojej magicznej torby litrow Finlandi, litrowe Malibu i jakie cztery mniejsze francuskie wina. Przy opracowywaniu arsenau usiedlimy sobie wygodnie na krzesekach i ogldalimy rne demka i intra na bigscreenie. Batalia skoczya si tym , e ja oraz <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Dixie<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> poleglimy totalnie :P. Usiadem na schodach przed party place i nie chciaem <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(nie mogem :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wsta. Tak si zakoczyo preparty :).

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>3.07.2002<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
Dzie pierwszy pamitnego party: Symphony 2002.
roda rano. Godzina co ok. 8.
Otwieram swe przepite oczy i rozgldam si po domku. Patrz pusto, oprcz mnie i Dixiego nikogo nie ma. Sysz gon muz - pewnie z party place. Wpada Silent do domku. Pytam si czy kto ju jest, a on na to, e pierwszy partybus bdzie co koo 11. Wstaem i poszedem rozgldn si po party place. W orodku cisza <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(przed burz)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, tylko koo party place krci si kilka osb, ktre rozkaday budki z piwem i grila. Tak w ogle to byy dwa grile i dwie budki z piwem. Jedna budka i gril by zaatwiony przez org, a drugi zestaw z orodka. Pan od pani z orodka, ktry obsugiwa grila i piwo zmy si na drugi dzie gdy mia bardzo drogie piwo i kiebaski :P. Razem z czci <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Prototype<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> poszlimy na pomost, na ktrym staa pewna dziewczyna. Zagadalimy z ni o wszystkim i o niczym np. <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>" Co chopaki organizujecie tu zjazd modych informatykw"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(bez komentarza :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Dowiedzielimy si take, e w tym samym orodku
co nasze party jest sta <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Krav Magowcw<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(Krav Maga - to taka brutalna, izraelska sztuka walki, suca do unieszkodliwienia przeciwnika w jak najkrtszym czasie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i jest ich ok. 50 osb. Nie wiem o ktrej przyjecha pierwszy autobus, ale z tego co pamitam chyba ok. 11. Przyjechaa nim pokana ekipa scenowcw, ktrzy byli ju w bardzo dobrym humorze. Po poudniu przed naszym domkiem pojawi si niezidentyfikowany obiekt lecy. Jak si pniej okazao by to <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Count<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, ktry odpoczywa po cikiej podry :P. Oglnie pierwszy dzie min na witaniu si ze starymi znajomymi, piciu i robieniu rozpierduchy. Na pocztku byo nawet wesoo...

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>4.07.2002<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
Dzie drugi : Rozpierduchy cig dalszy.
Czwartek by bardzo nerwowym dniem dla organizatorw, szczeglnie dla Silenta. Pani wacicielka orodka chciaa koczy imprez chyba, e org zapac wicej za wynajem sali. I tak w sumie do koca party wysoko opaty za sale bya podnoszona chyba z trzy razy...
W sumie roda i czwartek byy to dni sdu ostatecznego :). Scenowcy pili i bawili si, a organizatorzy prawie pakali :). Do historii przejd ju takie ekscesy jak: wypinanie tyka na pani waciciel przez Deadmana, zniszczenie jakie tabliczki przez Informera, zatopienie roweru wodnego znalezionego w lesie przez... nie pamitam teraz dobrze, ale chyba Kierownika i Azzaro <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>( z gry sorka jak si pomyliem :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. W czwartek dalej napywaa fala scenowcw, ktrzy przywozili nadal ze sob <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"ostr amunicj"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i cytowali pewn reklam <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"jak dobrze, e Biedronka jest tak blisko"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> :P. Wic jak ju wspomniaem, mimo i byo tak wesoo to party wisiao na wosku... W miedzy czasie na sali byy puszczane demka <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(w tym c64)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, intra oraz puszczana muzyka. W czwartek popoudniu przejem po org malowanie lakierem statuetek - nagrd Symphony 2002, co skoczyo si... niez jazd :) Trzy godziny malowania lakierem rulz :P.

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>5.07.2002<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
Dzie trzeci: cisza po burzy.
W pitek zrobio si troch spokojniej. W kocu zmczeni scenowcy musieli kiedy odpocz. W domku org zapada decyzja: dzi robimy selekcje i pierwsze compoty. Od rana ze spokojem org przeczesywali swe maszyny i robili porzdek ze stuffem, ktry do nich dotar. Ja troch siedziaem przy drzwiach i sprzedawaem bilety. No oprcz sprzedawania biletw pilnowaem te ochroniarzy - takie dwa by stojce przez cae party przy drzwiach - ktrzy pytali mnie czy: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"jak jaki scenowiec bdzie robi rozpierduche to najpierw la, a pniej wyprowadza z partyplace?"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, na to ja, e <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"nikogo la nie bdziecie, ewentualnie wyprowadza"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Mimo wszystko obyo si bez interwencji tych dwch panw. Po poudniu w pitek usiadem sobie na aweczce przed domkiem razem z Bloodmanem i z kim tam jeszcze, i zaczlimy konwersacj o wszystkim, i o niczym. Skoczyo si na absurdach typu: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>" no jak finasowo Symphony02 nie wyjdzie na prost, to za rok zrobimy z Symphony festiwal disco polo i wtedy bdziemy si wozi"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Wieczorem w naszym domku odbya si selekcja i zaraz po niej pierwsze compo. Na pierwszy rzut poszy compo muzyczne i dziki temu zebraa si wiksza ilo osb. Compo nie podobao si kilku panom ze stau Krav Maga i przyszli si poali pani z orodka i Silentowi. Pani waciciel po raz pierwszy stana po naszej stronie i przegonia Karv Magowcw efektownym combosem :P. Compo trwao chyba do 3 - 4 w nocy. Nie pamitam dokadnie bo wymikem i poszedem si pooy. 48 godzin bez snu robi swoje... Poza tym w domku org zawita dobry humor. Silent ogosi, e pienidzy z wejciwek starczy na opacenie sali i opacenie projektora... i tylko tyle. 

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>6.07.2002<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
Dzie czwarty: mj ostatni.
W sobote rano stwierdziem, e czas si ewakuowa. Niestety nie miaem siana i byem kompletnie zmczony. Zrobiem ostatni patrol po party place. Na sali zastaem Kierownika i Azzaro, ktrzy koczyli demo. Poegnaem si z tymi ktrzy nie spali i si zmyem.

Sumujc stwierdzam, e zrobienie party to cika syzyfowa praca, ktrej co poniektrzy nie potrafili doceni. Apeluj do wszystkich scenowcw: bdcie wymagajcy od siebie i dostosowujcie si do prb organizatorw. Poza tym w Polsce jest mao tego typu imprez, wic jak ju kto si podejmie organizacji to szanujmy to. Na kloszu jest preinvite na Symphony 2003. Jak Syf 03 dojdzie do skutku to na pewno jad, bo przecie mimo wszystko Symphony 2002 byo zajebiste i kto nie by niech auje.

<#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>Pozdrowienia dla: Prototype, i caej masy ludzi ktrych poznaem na Syfonly 02 :P.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Cizio/BlackStone&Freelancers<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

