<#KEYWORDS:[WORDS:<Ad Astra: Sowotok >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Ad Astra: Sowotok
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Ad Astra: Sowotok>][AUTOSCROLL:1]#>

  ...i tak, tak, rzeczywicie - s takie chwile. Siedzisz i nie wiadomo co, bo dziewczyna, bo szkoa, bo przyszo, bo ycie. Rzeczywisto robi swoje - otacza, dekoncentruje... a wystarczy chwila, godzina dziennie sam na sam ze sob, z wasnymi mylami, w cakowitym bezruchu - pozwl wiadomoci dryfowa. Wybierasz punkt odniesienia: zdarzenie, pojcie, zjawisko, zagadnienie, emocj. Nastpnie obracasz na wszystkie strony, nicujesz na lew stron, transcendentna sekcja analityczna, z rnych perspektyw, pod rnymi ktami. 
  Godzina dziennie, cisza i ciemno, wybierz myl, przyczep si jej i wr do Rzeczywistoci, skonfrontuj to co <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'within'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> z tym, co <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>'without'<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>...

  Sowa, sowa! Potny nonik, niedoceniany, oj niedoceniany bardzo. Niby - ach, to tylko sowa! Sowa to mao! Sowa tego nie wyra! Och.. le. Kade sowo ma znaczenie, ma barw, zastosowanie, si, powiat, charakter. Rnie si to rozkada: s sowa pytsze i gbsze. Znaczenia kadego sowa mona dowiadczy, bo przecie na drodze empirycznej poznajemy i zapamitujemy je. Sowa mona hierarchizowa wedug ich oglnej wartoci i gbi, w praktyce wyglda to tak, e im abstrakcyjniejsze sowo, tym jest ono wartociowsze. Mona powiedzie, e im bliej jest ono Boga, tym jest waniejsze. 

  "przelizgiwanie" 
  "przechodzenie" 
  "przenikanie"
  "transcendencja"

  Mamy taki ukad. Oglny charakter wszystkich tych sw jest podobny, lecz idc od gry przechodzimy od barwy przyziemnej, nieporadnej, wulgarnej, materialnej, do barwy czystej, boskiej. 
  
  Kade sowo jest potnym narzdziem. Ludzie nie zdaj sobie sprawy, e poziom ich ycia, ich szczcie jest cile zwizane ze sowami jakich uywaj, ze sposobem w jaki to robi oraz ze sposobem w jaki sowa odbieraj. Kade pojcie ma ogromn, lecz wyobraaln <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(przy progresywnym nastawieniu)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> moc. Moc t mona wykorzysta, lub obrci przeciwko sobie. 
  
  Moc sw wykorzystujemy gdy wiadomie wykorzystujemy je z osobna lub ukadajc z innymi w zwroty <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(zaklcia)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> w okrelonych i podanych celach, przy czym warunkiem jest umiejtne posugiwanie si nimi, tj pene ich pojmowanie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(znaczenie, barwa..). <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
  Druga droga progresywnego wykorzystywania sw tyczy si ich odbioru: przy wyej wspomnianym warunku, wszystkie odbierane sowa dostarczaj masy informacji, ale informacji w duym stopniu niedostrzegalnych z perspektywy nieuwanego obserwatora. Sowa, ktre do nas docieraj, ujawniaj wtedy dodatkowe - po podstawowym znaczeniu - informacje, dotyczce ich rda. Gdy prawidowo postrzegamy sowa np. pisane, ksik dajmy na to, moemy - zalenie od jej charakteru - albo wprowadzi dziki nim mas pozytywnych zmian do swojego ycia, albo co najmniej mie z ich odbioru sporo zabawy, dobr rozrywk. Na podstawie sw usyszanych bezporednio <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(sytuacja "oko w oko" z rozmwc)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> mamy wgld w psychik drugiej osoby, przez co jestemy w stanie odpowiednio z ni postpowa, tj tak, eby si dogada; ze sw usyszanych porednio <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(telewizja, radio)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> moemy - jak w przypadku sowa pisanego - mie dobr rozrywk, lub okreli charakter ich rde.

  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Przykad#1 - magia.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

  Sformuujmy jakie proste, progresywne zaklcie. Niech dotyczy ono, powiedzmy, nauki na zbliajc si nieubaganie matur. Chodzi nam o efektowne wykorzystanie czasu, o zmobilizowanie do pracy.

  Zd si douczy w cigu tych 50dni? eby zda - tak. Na co - to zaley. [punkt oparcia, okrelenie czy cel jest moliwy czy nie - w drugim przypadku zaklcie nie miaoby sensu]
  Po co mam zda t matur? eby mie z gowy liceum, dosta si na studia <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(nie pj do wojska:>)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, mie satysfakcj, uszczliwi rodzin, siebie, mie spokj <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(przynajmniej na tym etapie ycia)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. [mobilizacja]
  W jaki sposb zda matur? Siadam przy ksikach na cztery godziny dziennie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(2,1,1)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i kuj ile wlezie uywajc wszystkich sztuczek przydatnych w zapamitywaniu, w nauce. W weekendy siedz duej; komp i tiwi jeli ju - pitek/sobota/niedziela; praca, praca, praca - jeszcze bdzie czas, eby odpoczywa. [szereg czynnoci skadajcych si na formu zaklcia, niezbdnych do jego zadziaania, jak to w magii przecie bywa]

  Tak by mniej wicej zakltko <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"maturo - here I come!"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wygldao. Wystarczy rzuci i odwiea gdy oddziaywanie osabnie, a efekt murowany. Od momentu sformuowania reszta to ju kwestia woli.

  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Przykad#2 - analiza sowa pisanego.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
  
  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Musicie dowiadczy tego, co wyraacie. Bowiem w chwili, gdy system symboli wychodzi poza dowiadczenie, staje si wycznie parti szachw".<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>[1]  

  No wic?... W cytacie punktem wyjcia jest przekaz, czyli wyraanie czego. Od niego odchodz nastpujce motywy: warunek dobrego przekazu <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>("Musicie..")<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, jednak bez zaznaczenia efektw, jakie miaby taki dobry przekaz; dowiadczenie, czyli klucz tego warunku, oraz konsekwencja niewypenienia tego warunku przedstawiona porwnaniem do partii szachw. Wanie ta <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"partia szachw"<#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#> (do tego "wycznie")<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wydaje si by najciszym punktem zdania, bo wymaga dodatkowej analizy: wykorzystanie waciwoci, logiczne powizania, gra symboli... mao. Jeli konsekwencja, to swego rodzaju kara, czyli rzecz negatywna, naley wic w <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"partii szachw"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> poszuka czego zego. Beznamitno, suche reakcje, monotonia, skomplikowanie, wysiek... Co by si nadawao? Poprzednia cz zdania wskazuje na beznamitno, bycie dalekim od tego co si robi. A wic: 

  Ze jest nieznanie rodkw przekazu, ktrymi si posuguje, gdy jest si wtedy daleko od tworzonej gry symboli... 

  A chce si doda: ...a to sprzyja popenianiu bdw, i - na og - przy takim podejciu popenia si je. Jakie to ma konsekwencje - to ju inna historia. 
  Co mwi nam te sowa o ich autorze? Jako cytat, czyli wyjte z oglnego kontekstu, stanowi spostrzeenie - nie wiemy jaki konkretnie przykad autor mia na myli, widzimy tylko trafno i uniwersalno spostrzeenia. Nie widzimy konsekwencji dobrego podejcia, ale mamy drug stron: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"parti szachw"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Takie ujcie, czyli nie obiecywanie niczego, a przedstawienie niepodwaalnych faktw, nadaje cytatowi progresywnego charakteru. No wic?... 
  Dobry obserwator? By moe. W kadym razie - tu trafi i zgrabnie to uj. 

  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Przykad#3 - poredni kontakt z drug osob.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

  Z serii historie prawdziwe: razu pewnego na ircu siedziaem, gdy nagle znany mi skdind jegomo <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(dwie, trzy rozmowy na ircu)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> zagadn mnie ni std ni zowd na privie. Przeczuwaem jaki deal, ale nie. Po krtkim wstpie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(siedzi na ircu i pyta co na scene.pl - intrygujce)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, bez jakiegokolwiek pynnego przejcia przechodzi do meritum - zarzuca mnie jakimi rootami, konektami, banami, spoffingami, filtrami - sowem: chuj wie czym. Nie zwaa na moje szczere <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"ja si na tym nie znam, po co mi to mwisz?"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, mczy dalej. Stop. 
  Rodz si pytania. 
  Czemu zwrci si z tym do mnie? Przecie si praktycznie nie znamy, wic nijak przyjacielsk pogawdk tego okreli by si nie dao.
  Czy celem <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(by moe niewiadomym)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> zagadnicia mnie byo pochwalenie si osigniciami, ktrych ja - laik, nie bd w stanie obiektywnie oceni? Intrygujce powitanie i wjazd nie wiadomo skd z fachowym <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(tego nie wiem ale ryzykuj)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> sownictwem, nie zwaanie na to co ja pisz <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(pod koniec rozmowy pyta co tymi pytaniami, podczas gdy ja zadaem je jaki screen wczeniej; nie wspomn ju o probach o lito)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> na to by wanie wskazyway. 
  No wic?... Gdyby odrzuci teori, e pomyli okienka, to obiektywnie rzecz biorc, zaleciao  kompleksem niszoci, tudzie mani wyszoci. W kadym razie - chopak ma problem. Skromno - rzecz nieobowizkowa, jak trzsie to mona sobie uly i pochwali si, wic to mona by w akcie dobrej woli puci pazem. Ale chopak chwali si przypadkowej osobie. Tego mona by si czepi i dry, ale szkoda na to czasu a i al troch. 
  W kadym razie okazuje si, e mimo faktu poredniego charakteru rozmowy, na drodze analizy sw oraz okolicznoci w jakich zostay uyte mona si sporo dowiedzie o ich autorze. Domniemania, spekulacje, prawdopodobiestwo... Pewnoci nie ma, fakt. Ale w przypadku spontanicznych zachowa mona spokojnie uy systemu WYSIWII <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(What You See Is What It Is)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>; dziaania/przekazy podszyte sabociami s pytkie, wic przewidywalne i proste. 
  Zostaje jeszcze jedna kwestia: okrelenie charakteru kontaktu. W tym przypadku, gdy do czynienia mamy z ignorantem, dalsza rozmowa byaby uciliwa, a prby pomocy, uwiadomienia w jakim aktualnie stanie jest jego psychika - bezowocne. Wniosek? Nara.       

  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Przykad#4 - sowa a odbir projekcji.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

  Zassaem niedawno z sieci filmik[2] - parunastominutowy program, ekhm, edukacyjny, na temat halucynogenw z wyszczeglnieniem LSD. W klimat programu wprowadziy mnie po pierwsze zdawkowe opinie w komentarzach strony, z ktrej go wziem, oraz opinia modszego brata, ktry obejrza go pierwszy: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"to jest taki film, co puszczaj w szkoach". <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>Czyby nastpna propaganda antynarkotykowa?
  Nie ma sensu opowiadanie treci filmu, przedstawi tylko kluczowe motywy:
 <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#> -<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> narratorem jest krawaciarz <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(biuro, gesty, koszula i krawat skojarzyy mi si z Danem Akroydem w podsumowaniach odcinkw "Czynnika PSI", sowem: pseudoprofesjonalizm, ale to tylko skojarzenie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, dam gow e pijcy <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(brzucho)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, palcy, oraz e z poszerzaczy wiadomoci nie prbowa nic wyej Marii, a i to jest wtpliwe <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(oczy, oczy! po za tym - charakter programu)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>.   
  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>-<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> niepodwaalne <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(nie wszystkie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> fakty, po za tym, e wypowiadane czsto zbyt dramatycznym tonem, oraz wizualne prezentacje, s przeplatane wypowiedziami <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"przykadw".<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>-<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> te <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"przykady"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> to osoby, ktre miay do czynienia z LSD, osoby o sabym charakterze; inteligencja bije z ich twarzy i sposobu wypowiadania si/czytania z tabliczek <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(jestem wredny)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>; ponadto majce wycznie ze dowiadczenia z halucynogenami <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(przynajmniej TYLKO O TYCH mwi)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, uywajce ich lekkomylnie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(upilimy si, zarzucilimy kwasa i pojechalimy samochodem na miasto..huh)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>; oglnie: swoje dowiadczenia streszczaj do <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"straszne", "przeraajce". <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
  Mona da si ponie tokowi i charakterowi logiki programu, ukierunkowujcym jednoznacznie wypowiedziom narratora <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(szczeglne owietlenie faktw troskliwym tonem i niedopowiedzeniami)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, mona si zatraci w tragizmie wypowiedzi <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(..och, odejdcie precz ze epitety!..)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> zagubionych ludzi, i po programie speni swj obywatelski obowizek - donie na milicj, e na dziace ssiada rosn dziwne krzaki, a nastpnie ukoi zmysy Radiem Maryja. O tak, to by byo mie. Ale mona te przyjrze si, ustawi ostro w obiektywie percepcji i zauway, e program stworzony by w okrelonym celu, e fakty i wspomnienia zostay przedstawione pod okrelonym ktem. <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"To jest taki film, co puszczaj w szkoach". <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
  Trudno oceni warto programu. Z jednej strony - wikszo eksperymentujcych tak wanie do halucynogenw podchodzi- lekkomylnie, nieodpowiedzialnie; a wic program przedstawia prawd, a raczej pewn jej cz. Przy tym spojrzeniu bdzie przestrog dla modziey, bo faktycznie mog wpakowa si w nieze gwno - na pewno podchodzc do halucynogenw tak, jak <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"przykady"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ale z drugiej strony, program wyrzdza szkod garstce ludzi, wykorzystujcej halucynogeny ostronie, w przemylany i progresywny sposb - neuronautom. Bo obozowi antynarkotykowemu przestrogi nie wystarcz; <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"oni"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> uwielbiaj zakazywa i kara. A przez barbarzyskie uoglnienie bd zakazywa i kara take nieszkodliwych i nie szkodzcych sobie neuronautw. A wic program z jednej strony pomagajcy, z drugiej szkodzcy. 
  Tak czy inaczej, wniknwszy uwanie w odbir sw, w sowa, mona wycign nawet z parunastu minut projekcji mnstwo informacji, ktre dadz materiay na godziny przemyle, natchnienie, niepokj metafizyczny.    
  Ale do ju o profitach pyncych z nielekcewaenia sw, z doceniania ich mocy, z umiejtnego si z nimi obchodzenia. Czas na co bardziej nam-wam bliskiego.

  Szkodzimy sobie, uywajc sw, najczciej niewiadomie. Wychowanie, konwenanse, obyczaje, nawyki przeszych pokole wypaczyy sposb, w jaki si porozumiewamy. Sowa posiadaj wielk moc, ktr ignorujemy. Nie zwaamy na trafno ich wykorzystywania, nie potrafimy dowiadczy znacze wikszoci z uywanych poj, olewamy rwno barw/odczyn jaki nadajemy im przepuszczajc przez pryzmat osobowoci <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(to samo si tyczy odbioru)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, charakter kombinacji uywanych czy odbieranych sw poprzez to, e dla nas daleki, odcina nas od ich zbawczego potencjau, a zazwyczaj po prostu szkodzi. <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Ze jest nieznanie rodkw przekazu, ktrymi si posuguje, gdy jest si wtedy daleko od tworzonej gry symboli"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Rzucamy na siebie mas negatywnych zakl, mao tego: codziennie je aktualizujemy, dopieszczamy. I tylko na drodze poszerzania wiadomoci <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(co jest cholernie trudne i ekstatycznie atwe zarazem)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> mona wybrn z tego bagna. 

  <#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Olnienie
  Iluminacja<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

  Razu pewnego, o tak, wtedy, ten dzie, ten dzie!, dane mi byo dostrzec i ledzi dziaanie toczcych mnie zakl, jakie rzuciem na siebie pod presj rodowiska, ktrego kada jednostka miaa zreszt taki sam problem. Zobaczyem sprzenie zwrotne wzajemnego hamowania si, krpowania, straszenia, zawstydzania, wywoywania kompleksw, manii, uroje; wypowiadajc i syszc sowa czuem niemal fizycznie jak formuuj one negatywne zaklcia, niezalenie od rda wymierzone we mnie i w otoczenie. 
  
  Wsuchaj si w to co mwisz, jak mwisz, jak warto maj Twoje sowa - moe lepiej byoby przemilcze, powstrzyma si, zastanowi si nad nimi?...

  Zobacz jakie sowa do Ciebie docieraj, jak rotacj nabieraj u rde, jak si, barw, jaki zosta im nadany cel - wiadomie lub niewiadomie. 


  <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"A niech tam! Tylko e czowiek nie moe
  Lkliwie si zadrcza tak,
  Bo wanie gdzie nam poj brak,
  Tam sowo zgasza si w stosownej porze.
  Sowem si tnie jak ostrza wistem,
  Sowami tworzy mona system,
  Sowom skwapliwie si dowierza,
  Sowu i joty uj nie la."<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>[3]

  
  Sowo to naprawd potne narzdzie.


<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>bla/ind.<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>marzec 03`<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:b_d@o2.pl>][CAPTION:<b_d@o2.pl>][AUTOSCROLL:1]#>b_d@o2.pl<#ENDL:#>

---------
Przypisy:

[1] - Timothy Leary, "Polityka Ekstazy", rozdzia "M.I.T. to T.I.M. - Czytajc Wspak"

[2] - film dostpny pod adresem: http://hyperreal.info/multimedia/video/narkotyki_halucynogenne_a_organizm_czlowieka.avi

[3] - Mefistofeles, "Faust", J.W. Goethego, wers 2007 
