<#KEYWORDS:[WORDS:<Ciemne uliczki >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Ciemne uliczki
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Ciemne uliczki>][AUTOSCROLL:1]#>

Mae ciemne uliczki w ktrych sycha podejrzane kroki, krzyki... Takie mroczne miejsca zazwyczaj wydaj nam si takimi gdzie mona straci kilka zbw. I teoretycznie tak jest, ale nie zupenie. Kiedy jeli chciae, eby kto ci obi mord musiae i wanie w takie miejsca. Dzi stao si to bardzo uatwione. Ju nie musisz szuka takich miejsc. Wystarczy <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(oczywicie jeli mieszkasz w miecie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wyj wieczorkiem <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(niekoniecznie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> samemu, albo grupk picio-szecio osobow na miasto, w miejsca w ktrych niby moesz czu si najbezpieczniej. W sumie to nie musisz czeka do wieczora, moesz i na miasto w poudnie. I tak pewnie dostaniesz po ryju. A e tak si dzieje wiem o tym dobrze. Przekonaem si o tym na wasnej skrze. A byo to tak...

By dzie wagarowicza, czyli 21 marca tego roku.  Oczywicie nauczyciele, jak i rodzice kazali nam przyj do szkoy, tak wic z kumplem udalimy si do parku. Nudzilimy si strasznie, wic postanowilimy gdzie pojecha, bo nie sposb spdzi cay dzie w jednym miejscu. Na swj cel obralimy miejscowo 15 kilometrw od nas, a e to nie daleko, autobusy mielimy co godzin. Poszlimy na przystanek zobaczylimy, e autobus jest za p godziny. Zdylimy jeszcze i do sklepu, aby zaopatrzy si w trunki do witowania dnia wagarowicza. Niestety nie byo zbyt duo kabony, wic kupilimy po dwa browarki. Zaraz przyjecha autobus i do niego wsiedlimy. Po dwudziestu minutach bylimy na miejscu. Udalimy si do miejskiego parku, aby wypi po pierwszym bronku. Nie wspomniaem jeszcze wczeniej o do istotnej sprawie. Ot jaki czas wczeniej kumpel z ktrym byem, kupi sobie telefon Nokia 8210 ;) Ale wrmy do opowiastki. Siedzielimy sobie tak <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(w parku)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, a w kocu si nam znudzio podziwianie pikna przyrody i udalimy si na jakie awki w centrum miasta. Siedzielimy tak i mojemu kumplowi zadzwonia komrka. Los chcia, e w tym momencie, jak mj kumpel gada przez telefon przechodzio koo nas dwch jakich <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"podejrzanych"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> typkw. Kolega skoczy gada przez telefon, a oni do niego z textem: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Chod tu na chwil, mamy do ciebie spraw"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Ja ju czuem, e co si wici... Zaraz kumpel wrci. Usiedlimy sobie spokojnie na awce. Kolesie od niego tylko chcieli smsa wysa. Siedzielimy, a oni za pi minut znowu do nas podeszli. Znowu zawoali mojego kumpla. On oczywicie poszed, lecz niestety wrci z obitym ryjem i bez telefonu. Pokaza mi gdzie uciekli i zaczlimy ich goni, ale nie udao nam si ich zapa. Taka akcja i to w centrum miasta... Kurwa, przecie to ludzkie pojcie przechodzi!!! Policja  zamiast apa zodziei i innego rodzaju bandytw, spisuje za siedzenie na oparciach awek, albo za przechodzenie przez drog nie po pasach. Przecie to jest mieszne... A swoj drog  to kole  straci sze baniek na tamt chwil za telefon...

To bya pierwsza ciekawa historyjka, jak w centrum miasta mog ci wtuc i ci okra. Druga rwnie ciekawa wydarzya si w odzi. Mj kumpel <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(tym razem tu ju inny go)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> sam szed przez Pietryn i zauway, e od duszego czasu idzie za nim dwch kolesi. Mj kumpel, e jest sprytny, wyczai gdzie tramwaj, ktry akurat sta na przystanku i uciek im do tramwaju. Oni oczywicie, eby go nie zgubi pobiegli za nim. No to on ju nie wiedzia co robi. By pewny, e go skroj. I tak si stao. Jeden go trzyma, a drugi mu ukrad komrk... Trudno, telefon by stary i mao warty - pomyla. Wysiad z tramwaju i wraca do miejsca, gdzie mieszka przez pewien czas. Koo jego bloku wyskoczyo mu jakich dwch kafarw i do niego: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"co masz w plecaku?" <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>A e choptasie byli cztery razy wiksi od niego, to im pokaza <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(to co mia w plecaku oczywicie :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>.  Mia tam discmana i nowego walkmana, ktrego kupi w ten akurat dzie. Zakosili mu wszystko <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(dobrze, e mu nie wzili plecaka, bo mia akurat mj plecak :)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Razem go objebali na ponad cztery baki.

Sami widzicie, e strach teraz jest wyj gdzie na ulic. Moim zdaniem najlepiej jest chodzi w dwie osoby, albo ju w naprawd duych grupach. A dlaczego? Bo jak wyjdziesz na miasto sam, to ci pobij. Jak wyjdziesz z kumplami na miasto w trzech - czterech, to ci powiedz, e si wozicie po miecie i wyskoczy ci dziesi osb i po was...
