<#KEYWORDS:[WORDS:<Czowiek  >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Czowiek 
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Czowiek >][AUTOSCROLL:1]#>
- rodzi si, yje, umiera. Tylko jaki jest tego sens?

... I przyszed na wiat 5 lipca 1985 roku. Dla caej rodziny wielkie wito. Bo oto jest! Pierwsze dziecko, syn, spadkobierca wielkiego dziedzictwa. Nadeszy i chrzciny... Wszdzie syszane sowa: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"jaki on liczny", "jaki on przystojny", "to chyba najbardziej kochane dziecko na wiecie"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>... Ale wszystko mino. Przesta by wychwalany, rozpieszczany, kochany.  Jak to mwi - skoczy si dzie dziecka. Rodzice jak to rodzice, praca i praca. Najwaniejsza dobra paca. Jak rodzice nie maj czasu, to kto wychowuje dziecko? Dziadkowie. 
Zacza si szkoa, a rodzice w pracy... Skoczya si szkoa podstawowa, zacza si rednia.
- Mamo, mog ci o co prosi?
- Co tym razem? Nowy komputer? Rower? Czy moe co innego?
Chopak nie uwiadczy szczcia, nie uwiadczy mioci. Kocha, jednak nie by kochany. Ile razy przychodzi do mnie nocowa, bo u niego w domu by caonocny bankiet. Ile to razy ali si na rodzicw, na wiat, na gupi los... Na to, e osoba ktr kocha nie zwraca na niego uwagi. e nie odwzajemnia jego uczu. Los nieszczliwie zakochanego czowieka jest bardzo ciki. Wiem po sobie. Jednak najgorzej jest y z ludmi, ktrych tylko obchodzi jak wypracowa ten 1000 zotych wicej...
Ale na co narzeka? Mia co chcia,  mia kumpli. Grali z nim w pik, w kosza, chodzili do kina. Czego wicej chcie? Ot nic bardziej mylnego. Mia wszystko, bo atwiej rodzicowi jest co kupi ni porozmawia. Mia kolegw, bo jego ojciec umia zaatwi przepuszczenie do nastpnej klasy. Bo mg <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"poyczy"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> im pienidze... Jednak to nie to w nim byo najwaniejsze. Umia sucha, dotrzyma tajemnic, pomc w najgorszych chwilach... Najlepszy przyjaciel...
W nocy z 4 na 5 lipca te by u Niego w domu bankiet... Koo poudnia, 5 lipca przyszli do mnie jego rodzice, z pytaniem czy Robert znowu u mnie nocowa. Tym razem moja odpowied bya przeczca. 

... I odszed z tego wiata. 5 lipca 2002 roku. Dla caej rodziny wielka aoba. Nadszed dzie pogrzebu... Wszdzie syszane sowa: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"by dobrym i grzecznym dzieckiem", "mia tyle ycia przed sob", "by kochany jak nikt na wiecie"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>... Ale wszystko mino.


Ja powiem jedno, nikt Ci Robercie nie zapomni...


<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Rzs//Hdd+RuSH! (a.k.a. Radosaw Sawicki)<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:rzs_hdd@box43.pl>][CAPTION:<rzs_hdd@box43.pl>][AUTOSCROLL:1]#>rzs_hdd@box43.pl<#ENDL:#>
