<#KEYWORDS:[WORDS:<S.King: "Mroczna Wiea" - ksika >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>S.King: "Mroczna Wiea" - ksika
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<S.King: "Mroczna Wiea" - ksika>][AUTOSCROLL:1]#>

Dzisiaj chciabym was zaznajomi z pozycj wyjtkow, wybitn wrcz. Mowa tu o cyklu powieci S.Kinga zatytuowanym <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Mroczna Wiea"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Od razu napisz, e nie potrafi chyba oceni tej ksiki w sposb obiektywny, bo a tak duy wpyw wywara ona na mnie, tak wcigna mnie swoj magiczn otoczk, porywajc na dugie chwile we wspaniay wiat wykreowany przez jej autora. Bd si jednak stara by obiektywny jak tylko si da i jak najrzetelniej opisa t pozycj. 

Zawsze lubiem Kinga, jego twrczo. Postacie przez niego kreowane wydaj si by tak realne, e a przeraaj swoja zoonoci i niewiarygodna wrcz prawdziwoci charakterw. King jest jednym z tych pisarzy, ktrzy na kartach swoich ksiek uprawiaj zapomnian magi, czarujc przy tym czytelnika za pomoc swoich niezwykych, oryginalnych pomysw niczym tajemnymi zaklciami. Dlatego wic lubi tak bardzo jego ksiki, poeram je dosownie jedna po drugiej. Jak wiadomo autor ten jest znany gwnie ze swoich horrorw, z ktrych niejeden doczeka si ju filmowej adaptacji <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(m.in. "Lnienie", "Smtarz dla zwierzakw" czy wietny obraz "To").<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Tym razem jednak mamy do czynienia z rasowym fantasy, no moe nie do koca, bo wicej w tej ksice chyba sf ni opowieci, ktrych moglibymy si po fantasy spodziewa, czyli historii o goblinach czy elfach. Dziwny wiat, ktry wydaje si miejscami niemale bliniaczo podobny do tego nam znanego, wciga niczym wirnik pralki w swoja otcha. Niezwykle postacie, zwierzta, a take krainy wydaj si ywcem wzite z jakiego snu, by moe koszmaru wariata. Tak, King na pewno nie jest zupenie <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"normalny"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> w znanym nam znaczeniu tego sowa, bo kto do koca normalny nie byby w stanie wykreowa tak wspaniaego wiata, tak niesamowitych bohaterw, w kocu tak zakrconej i porywajcej od pierwszej do ostatniej strony fabuy. A ta kreci si wok tytuowej <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Mrocznej Wiey<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Z tego co mona wywnioskowa po trzech pierwszych tomach powieci <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(bo tyle na razie zdyem przeczyta)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> - jest to niezwyke miejsce, punkt przecicia drg wszystkich wiatw, jakie istniej gdziekolwiek we wszechwiecie i istniay w nim kiedykolwiek. Gwny bohater, <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Roland<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, od ktrego imienia pochodzi zreszt nazwa pierwszego tomu, jest ostatnim rewolwerowcem <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(kim w rodzaju postnuklearnego palladyna)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, ktry przemierza swj wiat <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(trafiajc take parokrotnie do naszego!)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> w poszukiwaniu odpowiedzi na zagadk, w poszukiwaniu Wiey. Roland to go, z ktrym mona si z pewnoci zaprzyjani mimo jego wszechobecnego perfekcjonizmu i fanatyzmu w podaniu do tytuowej Mrocznej Wiey. Jest on w gotw powici swoich przyjaci aby tylko dotrze do niej, przynajmniej tego si dowiadujemy przeczytawszy trzy pierwsze tomy, w ktrych m.in Roland decyduje si na powiecenie ycia maego chopca z ktrym si zaprzyjani aby tylko by par krokw bliej <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(dosownie i w przenoni)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wiey <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(moliwe e w pniejszych tomach zachodzi w nim metamorfoza i gwny bohater zmienia ta cech charakteru, za ktra mona rwnie dobrze podziwia co i nienawidzi, tego jednak na razie jeszcze nie wiem)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Autor stopniowo wprowadza take reszt ciekawie zbudowanych <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(jak zawsze u Kinga)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> bohaterw. Pierwszym z towarzyszy Rolandowi jakiego poznajemy <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(ju w pierwszym tomie)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> jest chopiec o imieniu <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Jake<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, pochodzcy z naszego wiata. Tak, jest to moliwe, bowiem wiat rewolwerowca miesza si w wielu sytuacjach z tym, ktry znamy, zarwno w sposb oczywisty jak i niedopowiedziany - w ksice wystpuje motyw drzwi przez ktre bohaterowie przechodz z jednego wiata do drugiego, mao tego - podruj take pomidzy czasami. W przeciwiestwie jednak do wielu kiczowato zrobionych filmw czy ksiek prezentujcych motyw podroy midzy wiatami i w czasie, tutaj te eskapady nie ra swoja naiwnoci, wicej - King jak zwykle zaskakuje czytelnika sposobem patrzenia na rone znane nam dobrze przedmioty, odruchy czy sytuacje w zupenie inny sposb ni jestemy do tego przyzwyczajeni <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(na tym wanie polega geniusz tego autora, ci ktrzy znaj jego inne ksiki, nie tylko te opisywane, zgodz si na pewno ze mn, e potrafi on straszy w ten sposb: rzeczy, ktre znamy bardzo dobrze i nie zwrcilibymy na nie nigdy uwagi nagle zostaj wyolbrzymione, staja si... przeraajce a na pewno po lekturze patrzymy na nie w inny sposb ni dotychczas:)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>  Kolejn postaci, ktra docza do ekipy rewolwerowca, przemierzajc wraz z nim niezwyky wiat, jest <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Eddie<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, dwudziestojednoletni narkoman z Nowego Jorku, cakowicie pochonity przez nag <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(heroin)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Kiedy spotyka go gwny bohater Eddie znajduje si w cakiem niezych tarapatach i Roland musi mu <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(a take i sobie przy okazji)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> ratowa dupsko z opaw. Jak nietrudno si domyle - w wyniku cigu zdarze Eddie w kocu zgadza si na towarzyszenie Rolandowi w jego podroy i obydwoje spotykaj <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Susannah<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Pani Odetta<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(w czasie trwania akcji ksiki zmienia par razy imi z ronych przyczyn!)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> jest czarn kobieta <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(co jest bardzo wane dla fabuy ksiki)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, kalek, ktra na dodatek cierpi na schizofreni <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(rzdz jej ciaem dwie zupenie rnice ie. charakterami postaci, co jest take mistrzowskim posuniciem Kinga - wietnie buduje atmosfer niepewnoci - czy Roland i Eddie mog jej ufa?; przecie mimo, e jedna z siedzcych w jej gowie kobiet jest taka dobra i yczliwa dla caego wiata - druga jest wiedma nienawidzc biaych, gotowa ich powystrzela jak kaczki czy udusi jeli tylko zmruyli by oko - to wanie jeden tych ciekawszych smaczkw ksiki o ktrych mwiem wczeniej)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. 
Ta czwrka bohaterw <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(plus zwierztko pochodzce ze wiata Rolanda - nazwane przez Jake'a miesznym imieniem <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>"Ej"<#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> wzajemnie si uzupenia, tworzc, paradoksalnie <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(bo kto wyobraa sobie tak druyn, do tego wietnie ze sob wspgrajca?)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> druyn przy ktrej ta z kart ksig Tolkiena wydaje si by mieszna zgraj nic nie potraficych krasnali;). Nie mylcie sobie jednak, e mamy tu do czynienia z superbohaterami, ktrym udaje si wszystko - nie, bynajmniej - ju na pocztku drugiego tomu Roland zostaje zaatakowany przez niezwyke zwierz - <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>koszmarokraba<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> - i traci przy tym spotkaniu dwa palce prawej rki, co pniej ma oczywicie negatywne skutki na jego wietne zreszt umiejtnoci posugiwania si broni paln. Take reszta bohaterw boryka si ze swoimi wewntrznymi problemami <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(brak pewnoci siebie Eddiego w niektrych sytuacjach, ch dorwnania zmaremu bratu)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i fizycznymi sabostkami <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(kalectwo Sussanah)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Taak, mamy tu kolejny przykad mistrzowskiej kreacji bohaterw przez Kinga, ktrzy to bohaterzy przykuwaj do siebie czytelnika i nie pozwalaj oderwa si mu od czytania, po to tylko aby mg lepiej pozna ich losy jak i barwn przeszo. Jest to dosy nietypowa druyna, kady bowiem z bohaterw jest peen niespodzianek zarwno dla czytelnika jak i swoich towarzyszy, kady napdza akcj coraz bardziej. W ksice podrujemy w czasie do ich dziecistwa, co pozwala nam lepiej zrozumie motywy nimi kierujce, fobie ktre czasem przejmuj nad nimi kontrol, sposoby zachowa etc. W trzech pierwszych tomach bohaterowie podruj zarwno przez pustkowia, niemale wyludnione metropolie, lasy, trafiaj do starej, opuszczonej kopalni, do miasta starych ludzi, jak i w kocu, pod koniec trzeciego tomu, do miasta w ktrym yj obok siebie dwie zwalczajce si nacje - <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Modzi" i "Siwi"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Trzeci tom koczy si w momencie, w ktrym druyna trafia do niezwykego, szalonego(!?) pocigu, ktry sam sob kieruje i uwielbia ronej maci zagadki <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(zadziwiajce, e w wielu ksikach powtarza si ten motyw zagadek - Gollum u Tolkiena, czy oczywicie "Mistrz zagadek z Hed" - bardziej zahartowanemu w lekturze czytelnikowi na pewno co mwi te sowa - klucze)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Nie chce jednak napisa za duo, tak aby nie odebra wam radoci z lektury i samodzielnego poznawania fabuy, jak i bohaterw powieci, take do ju uchylania rbka tajemnicy o niej, jeli bdziecie chcieli - sami poznacie jej niezwyky, wcigajcy jak bagno wiat. 

Podsumowujc: ksika jest wspaniaa, czyta si niemale sama i wg mnie zasuguje spokojnie na stawianie jej obok dziel Tolkiena, czy tego co wyprawia na kartach swoich arcydzie literackich O.Scott Card <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(m.in "Gra Endera", "Mistrz Pieni", "Planeta Spisek")<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Dla fanw gatunku jak i twrczoci Kinga - pozycja obowizkowa, z pewnoci. Dla innych take, jestem pewien bowiem, e kady znajdzie w niej co dla siebie. A si prosi eby ta siedmiotomowa (!) pasjonujca lektura zostaa kiedy zekranizowana, z takim rozmachem jak ostatni kinowy hit, na podstawie ksiki fantasy - <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Wadca Piercieni"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. A si prosi.. Z pen odpowiedzialnoci mog poleci t ksik, na pewno jest ona najwybitniejszym dzieem S.Kinga. Niezdecydowanym mwi - czyta! Wyznawcy Kinga i tak ju dawno polecieli do bibliotek lub zdobyli jako inaczej omawian ksik. Czyta, bo naprawd warto!

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>M o n k <#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>  

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>Ocena: 5\5 <#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>  