<#KEYWORDS:[WORDS:<Tolerancja >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>OUUU.. TOLEEERANCJAAA?
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Tolerancja>][AUTOSCROLL:1]#>

lyfu: artykulik jest do gazetki szkolnej :> taka maa polemiczka, chciaem wepchn kilka sw wasnej zajawki miedzy mtne wiersze zakompleksionych licealistw i opisy wycieczek do teatru. Jeszcze nie wiem czy przeszo selekcje. Gazetki szkolne rulz. Cheerz!

Jaka tolerancja?
Wszyscy o tym pisz, wszyscy niby s tolerancyjni, ale to tylko puste sowa. Ja tylko obserwuj, nie chc nikogo ocenia. Oglnie nie jest le, ale nie mwmy o tolerancji, to tylko pozory. Jaka tolerancja?

mieszni s ci wszyscy ludzie, zachwycajcy si tymi swoimi dziesicioma miliardami neuronw, wypenionych niesamowit inteligencj. Kilku osobom udao dosta si do tej, a nie innej szkoy i jest to ju niesamowity powd do dumy, do wywyszania si i uniesienia ponad ludzki py. Mzgi kipice zarozumiaoci, wyuczona pycha i wiadomo boskiej doskonaoci. Pitka z matematyki czy fizyki jest tutaj istn nirwan, naznaczeniem - przynalenoci do elity nowej generacji.

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Intelektualici..<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> nastoletnie wegetujce rolinki, taplajce si w nawozie swojego ograniczenia. Ikar lata wysoko i z wysoka spada. Jasiek Muzykant wszdzie muzyk sysza, skoczy biednie, ale czytali o nim wszyscy. Kto jest pozytywny? Jest tu tyle takich, niedowartociowanych, trzymajcych gow mocno zadart do gry, przepanych swoj genialnoci. Czy zadaniem tej szkoy jest produkcja samych takich zombies, oceniajcych ludzi po tecie IQ? Czy uczniowie znajcy tysice wyuczonych reguek maj prawo do wywyszania si nad innymi, moe bardziej otwartymi, bardziej szczliwymi?
Wicej dystansu. Gdyby nie przypadek, gdyby zarozumiay meteoryt nie uderzy w gupie dinozaury dzisiaj nie byoby nas. Gdyby nie ewolucyjny przypadek nie byoby naszej pseudointeligencji, milionw naszych dzie, wynalazkw, pustej poezji, nawet tej stuletniej szkoy. I co z tego? le jest?
Wic cieszmy ci, e yjemy, w kocu tyle innych plemnikw obumiera wsikajc w pociel. Czaicie klimat? Po co caa ta szopka, cay ten wycig szczurw? Wszyscy si deptaj, gryz, wymiewaj, bo kto jest gorszy, a kto jest lepszy; bo komu wydaje si, e jest niesamowicie inteligentny, e jest reinkarnacj Kopernika, Einsteina i Platona razem wzitych. Latajcie wysoko - olewajcie i wymiewajcie innych; upadajcie bolenie - i nie dziwcie si, e wszyscy wtedy chtnie na was nalej i bynajmniej nie spynie to po was jak ciepy letni deszcz. Ale, ale.. czemu nie?

Siedz w klasie na przerwie i sysz genialn rozmow na temat wyszoci biaej rasy nad ras czarn. Naukowo jest rzekomo udowodnione, e ludzie biali s bardziej inteligentni od ludzi czarnych. Hitler mia fajny pomys, fajne inicjatywy, tyle, e troch nie w porzdku do nich podchodzi. Rce opadaj. Kwiat polskiej modziey, zaczytani w tomikach poezji, a nie w <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>CKM-ie<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, suchajcy muzyki klasycznej, a nie wulgarnego hip-hopu, poznajcy wiat przez pryzmat reguek, a nie zmysw i wasnych dowiadcze. Mam ciemnoskrego znajomego, jest uchodc z Azerbejdanu, ma trzydzieci lat i na imi <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Zabir.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> To wspaniay go, ktry po prostu prbuje sobie jako radzi, musia ucieka przed wojn, teraz nie ma ju powrotu.
No prosz, niech ktry z czyciutkich biaasw wpadnie do Artklubu <#FONT:[COLOR:0xFFB8AA98]#>(jest tam ochroniarzem)<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> i powie mu, co myli o kolorze jego skry. Ostatnio trzech modych, w stanie wskazujcym na spoycie, w pnych wieczornych godzinach pytao uprzejmie <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"czego tu k.. szukasz ch.."<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> itd. Zama sobie na nich nadgarstek i pokaleczy si szkem. Czy to prawda, e pierwsi ludzie byli czarni? A barwnik skry zacz si zmienia wraz z ich migracjami po kontynentach? Czy to moliwe, e Adam i Ewa byli ciemnoskrzy, czy to moliwe by Bg by czarnuchem?

<#FONT:[COLOR:0xFFEDEF61]#>Otwieram Postscriptum.<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
W swoim artykule o hiphopie S. Stodolak pisze, e on i jego przyjaciel w ekstazie eksplodujcej czystej inteligencji napawa si pikn woni kwiatw... z najpikniejszych k wasnej zarozumiaej prnoci. Ja deptam te kwiaty - przeraajce narcyzy z przeerajc puca woni zawici i nietolerancji. Nie uwaam, e ta muzyka jest dobra, uwaam jedynie, e moim zdaniem jest pozytywna, e daje mi bardzo wiele. Siga gboko, przedziera si przez bariery i ludzkie ograniczenia, niszczy mury odwiecznych schematw.
Ktry z kolei raz czytam twj artyku i po raz kolejny dochodz do wniosku, e w zasadzie jest to sztuka dla sztuki, pisanie o pisaniu, duo gadania, mao argumentw. Nie znalazem tu nic nowego, co nie byoby kolejnym powieleniem szeroko znanych opinii. Rozbroi mnie twj argument o <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Galileuszu<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> - soce wieci, ziemia si krci - to s fakty. Muzyka to tylko muzyka, to symfonia bitw, to kilkaset sw zespolonych rymem i siaki tam klimat. Niektrzy tego suchaj i jest w porzdku, inni suchaj czego innego i take jest super. To kwestia gustu, dyskusje do niczego tutaj nie doprowadz, bo nikt nigdy nie bdzie mie racji. Kiedy <#FONT:[COLOR:0xFF00FF00]#>Elvisa<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> mona byo pokazywa jedynie od pasa w gr, bo ruchy jego ng byy... niemoralne. To takie argumenty, moe tobie wystarczaj. Dla mnie to adne argumenty. W jednym ze swoich wierszy napisae: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"oczekujemy szacunku od ofiar naszych krzykw i oszczerstw".<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Naprawd ciekawa koncepcja kontaktu z reszt wiata. Podziwiam ci, najpierw wyzywasz od dresw, a gdy do naszej klasy przychodzi dny krwi dres dziwisz si dlaczego on chce z tob rozmawia za pomoc troch innych argumentw. Ale c, przecie si nie boisz, przecie wcale nie trzsiesz si ze strachu, tylko na spokojnie podchodzisz i od<#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#> "szanowny dresie.."<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> rozpoczynasz swj wywd na temat uomnoci hip-hopu.
Nie krytykuj ludzi, krytykuj tylko zjawiska, ktre powstaj za ich spraw. Hip-hop jest dla wszystkich, dla chopakw siedzcych cay dzie na awce, dla dyskomuw wcigajcych amfetamin, dla zodziei samochodw, dla chopakw, ktrym <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"tatu nie kupi na osiemnastk cinquecento, tylko czekolad... z orzechami".<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> Ale ja take mam prawo tu by, mam prawo sucha tego czego chc, bez wzgldu na to, co inni o tym myl. Ja nie krytykuj muzyki, ktrej ty suchasz, powiem wicej, mam z ni duy kontakt, mam do niej szacunek. I dystans.
Ty nie masz dystansu do niczego, speniasz rol krzykacza - takiego krlewskiego bazna, ktremu wydaje si, e swoimi wyzwiskami zmieni bieg wszechwiata. Ale, ale.. rb co chcesz, myl co chcesz, mw co chcesz. Jeli tak lubisz to czemu nie?
Jeli lubisz wyzywa od dresw kadego, kto sucha czego innego ni ty, to czemu nie? Jeli sprawia ci przyjemno nazwanie mojego kolegi z innej klasy pedaem tylko dlatego, bo nie podoba ci si jego wygld, to czemu nie? Rb co chcesz, niczego nie auj, ze swoimi emocjonalnymi uomnociami przez ycie pedauj.

Byo kiedy co takiego jak ruch hippie. Modzie w kolorowych dzwonach, obwieszona pacyfami uciekaa z domw, palia blanty, kochaa si pod goym niebem, suchaa muzyki. Sprzeciwiali si wojnie w Wietnamie, chcieli pokoju, tolerancji, mioci. I yli w swoich zudzeniach, z wypalonymi mzgami, z przepanym wzrokiem, w ekstazie ycia. Byli odurzeni, ale szczliwi.
A my jacy jestemy? Pierwsz dzisiejsz alternatyw hippie, ktra nasuwa mi si na myl jest hip-hop. Zjawisko skazane z gry na przegran, potpione i moralnie zakazane; niszczce schematy, odrzucajce ograniczenia, szerzce pozytywne klimaty i wskazujce jakiekolwiek alternatywy dla modziey. Che, che.. pokj, wolno, wieczno. Hip-hop - muzyka duszy...

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Grzegorz Gajewski<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
(<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:with@o2.pl>][CAPTION:<with@o2.pl>][AUTOSCROLL:1]#>with@o2.pl<#ENDL:#>)

