<#KEYWORDS:[WORDS:<Wstpniak by Schizoos >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Witam wszystkich!
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Wstpniak by Schizoos>][AUTOSCROLL:1]#>

Powinienem chyba przemwi z tego miejsca jako oficjalnie, wylewa wszystko z siebie niczym Gierek do ludu, wzburzy na sali wielk fal, ktra pochonie wszystkich i pokn wszystkich w wielki wir...

Ale nie bd. Okolicznoci nie sprzyjaj. Ja jestem tutaj najmniej wanym wtkiem. To nie ten tekst i nie te par znakw, ktre teraz pisz, liczy si w magu. Tutaj wszystko rzdzi si wasnymi prawami. Jedzie swoim wasnym torem. Nie zwaajc na mnie, biednego stwrc. Ziemia obraca si przeciwko Bogu. Ludzie zaczynaj si buntowa, Bg powoli traci kontrol nad wiatem, ktry sam przecie stworzy. Moe to zbyt wielkie sowa, ale ja czuje si bogiem. Nie, nie bogiem. Stwrc. Bo to ja zasiaem to, co teraz wyroso z tego maga. I jestem z tego cholernie dumny!

Ale pojawi si take kto nowy, wspaniaa osoba, bez ktrej ten mag na pewno nie wygldaby tak jak w tej chwili. Dziki Ci Monk! Jeste zajebistym czowiekiem!

Do czego jednak zmierzam? Powinienem si jako wytumaczy z tego caego dilca. Ale to niemoliwe. Moje wasne dzieo w pewnym momencie wymkno si spod kontroli, a ja musiaem prbowa nad nim zapanowa. Rozmaitych przej i zwrotw akcji byo w tym issue bardzo wiele. Gwnie wynika to z faktu wprowadzenia przez nas nowego enginu. Na tym silniku nie byo jeszcze adnego magazynu. Nikt jeszcze nic na nim nie wyda. I to jest gwnym powdem polizgu. Trzeba byo naprawi setki (naprawd!) bugw. MX (btw: thx pal za wszystko) ma mnie ju chyba serdecznie do za cige zawracanie dupy i wierceniu dziury w brzuchu. Ale to co stworzylimy - mam nadziej, e Was zadowoli.

Pierwszy raz po wydaniu czuj si jednak tak nie do koca speniony. Dlaczego? Bo nie wszystko jeszcze skoczylimy. Nie wszystko jest w stu procentach przetestowane. Zdajemy sobie z tego spraw bardzo dobrze. Mielimy jednak dwie drogi wyboru - czeka jeszcze duej, testowa maga i po raz kolejny przekada dat wydania lub pozostawi rol testerw Wam - odbiorcom. I prosz nie bluzga od razu, e co nie dziaa. Piszcie do nas, postaramy si wszystko jak najszybciej poprawi, a wszelkie patche od razu Wam udostpnia. Staralimy si naprawi wszystko, co zdylimy znale. Teraz Wasza kolej! Piszcie!

Co jeszcze? Myl, e nastpny issue na pewno wyjdzie. Bdziemy mieli ju wtedy o wiele wikszy komfort. Nie trzeba bdzie ju skada calego silniczka i jednoczenie nie zejdzie z tym tyle czasu. Czy mog poda jak konkretn dat? Wolabym na razie nie. Wszelki support podsyajcie na moj skrzynk, a kiedy efekty swojej pracy bdziecie mieli okazj ujrze w magu - dowiecie si ju niedlugo. Najpierw chciabym definitywnie zakoczy spraw tego issue, a dopiero po tym mwi o nastpnym. Na dniach udostpniona zostanie oficjalna strona www Beast'a i tam bdziemy informowali o wszelkich nowinkach.

Nie chc przedua. Szczerze powiem, e na pewien czas mam do tego maga. Od kilku dni sypiam po 4-5 godzin na dob. I to ju chyba wida na mojej twarzy. Spytajcie mojej dziewczyny. W tej chwili mam ju tylko ogromn ochot zakoczy na pewien czas to wszystko i pooy si spokojnie spa. Ale jeszcze troch pracy przede mn... 

Wszystkim wojownikom dzikuj. Dziki Wam, e wierzycie w beast'a. Dzikuj wszystkim i kademu z osobna. Za duo popiechu jest ostatnio w moim yciu. Wujek Schizoo radzi: nie spieszcie si, kochajcie si i cieszcie si yciem! To jest najwaniejsze. Respect for all!

Ja ju kocz. I bior may urlop. Musz troszk odpocz, by ju niedugo powrci ze zdwojon si! Obiecuj support wszystkim pozostaym polskim magom. Ju niedugo Schizoos zaatakuje! Obiecuj!

Pozdrawiam!

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>schizoos/marsmellow<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#><#FONT:[BOLD:0]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:schizoos@o2.pl>][CAPTION:<schizoos@o2.pl>][AUTOSCROLL:1]#>schizoos@o2.pl<#ENDL:#>
02.04.2003 r.