<#KEYWORDS:[WORDS:<lskie akcje >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>lskie akcje
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<lskie akcje>][AUTOSCROLL:1]#>

...no i Wincent nie wyrobi...

ale owszem, raz mu si udao. Fakt, do teraz nie wiadomo jak to si dokadnie stao.... By moe nawdycha si metanu i co mu odjebao - totalny amok kilofem. Wcieko i brud, czoo zroszone potem, idealne trafienia, leccy gruz, raz po raz uderzenia, bez zastanowienia. Fedruj Wincent, fedruj, totalne zrycie, wyom coraz wikszy, coraz wiksza dziura...  Uderzenie za uderzeniem... Nagle <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"pstryk"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>, zmiana stanu, ockn si z tego dziwnego transu, patrzy, patrzy i nie wierzy... Pomierzy okiem - ja pierdol, ale to gbokie. Osupia... bo nie myla, e a tak... 300 procent, zapisali potem...

Nadludzki grnik, nasz bohater! Takie napisy, transparenty, sawa i chwaa, wrczane kwiaty i wielkie pochody, wywrotne mwnice i sztywne bankiety, lejcy si szampan i woda sodowa. Wszystko dziao si tak szybko, tak bardzo byo fajnie - wszyscy go podziwiali, adnych zych sw, same superlatywy. Twarz znana kademu, od kadego szacunek i podziw. Mimo tego wszystkiego Wincent w gbi swojego serca czu si coraz bardziej le. Wszyscy mwili o nim: <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"ten co wyrabia 300 procent"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Z igy widy, bo prawda bya inna. Tylko RAZ mu si udao. A propaganda trwaa nadal...

Czu si bardzo nie w porzdku...

<#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Nie musisz nic nikomu udowadnia"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>. Tak, wiedzia o tym, ale chcia. Wyszed wic ze swojej luksusowej daczy, odpowiedzia na pozdrowienia przechodzcych ludzi, wsiad do samochodu i pojecha prosto do miejsca w ktrym bardzo dawno ju nie by. Kopalnia. Tutaj wszystko si zaczo. Raz tylko si zawaha - gdy wzi do rki kilof wydany przez zdziwionego dyspozytora, bo zapomnia ju ile on way. Nie mg ju si jednak wycofa, zjecha na d. <#FONT:[COLOR:0xFF6B8DFD]#>"Oni wiedz"<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#> myla, bo inni grnicy przygldali mu si z ukradka. Niektrzy mu zazdrocili, inni dobrze yczyli, ale kady ustpowa mu z drogi na wyznaczone stanowisko. Zamieniane sowa byy krtkie i schematyczne. Doszed w kocu do celu, stan wic w rozkroku, zamachn si i zacz kanonad. Gruz i tynk, wszdzie py, napierdala z caych si, jak pojeb macha tym kilofem, tam i z powrotem, tam i z powrotem. Zawa w kopalni chwil potem.

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>neon/hpz+m3+palsecam+etc <#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
<#LINK:[COLOR:0xFFE1D1BE][ACTCOLOR:0xFF016DFF][VISCOLOR:0xFFC0C0FF][ACTION:<EXE:mailto:allneonlike@wp.pl>][CAPTION:<allneonlike@wp.pl>][AUTOSCROLL:1]#>allneonlike@wp.pl<#ENDL:#>
