<#KEYWORDS:[WORDS:<Zapach wiosny >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Zapach wiosny
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Zapach wiosny>][AUTOSCROLL:1]#>

	nieg stopnia ju niemal zupenie. Soce coraz duej zostaje na niebie, coraz duej dotrzymuje wszystkim towarzystwa. Zima bya duga i bardzo uciliwa, wszystkim daa si we znaki; i ludziom i zwierztom. Ptaki siedziay skulone na gaziach nagich drzew, przytulone jeden do drugiego, napuszone, na goych, zmarznitych, pokrytych cienk skrk apkach. ebki wtulay jak najmocniej w mae, puchate ciaka, eby nie traci potrzebnego do ycia ciepa. Teraz wreszcie mog rozprostowa skrzydeka i rozejrze si za jakim maym, przytulnym gniazdkiem. 
	Temperatura wyranie wzrosa, wiatr nie jest ju taki przejmujcy, znik mrz. Spod ziemi zaczy wychyla swe gwki pierwsze pierwiosnki i szafrany. Troch niemiao, jakby chciay sprawdzi, czy ju mona i czy to odpowiednia pora. Dugo spay w oczekiwaniu na ten dzie, kiedy to spojrz w oczy sabych jeszcze, ale ciepych promieni wiosennego soca. Niedugo po nich w ogrdkach pojawi si tulipany. Dostojnie i szybko zamaluj trawniki na rnobarwne kolory wiosny, na czerwienie i cie, na fiolety, purpur i czer. Kolejne dba traw robi si coraz bardziej soczyste, coraz bardziej zielone, wysze i wysze, coraz bardziej umiechnite... Jeszcze kilka tygodni, a spod ziemi wychyl si stokrotki, niepozorne i mae, prosto z bani Andersena, eby kady sowik mia swj may kwiatek...
	Ptaki ju od kilku dni donosz o tym, e tegoroczna zima odesza w zapomnienie, e aden z nich nie bdzie ju wicej marz, e wok jest mnstwo nasion i innego poywienia, e woda nie jest wreszcie zamarznita. piewaj wesoo, miej si, cigaj, bawi w berka. W lesie nie sycha niczego poza ich radosnymi, penymi szczcia gosikami.
	Drzewa nie s ju takie goe i smutne. Uginaj si pod ciarem grubych, penych pczkw, z ktrych w zadziwiajcym tempie rozwijaj si listki. Modziutkie, mocno zielone, z delikatnym meszkiem, jeszcze zwinite w drobne ruloniki.
	Nieopodal, na ce - dwie wierzby. Te wyczuy wiosn; na kadej gazce siedz siwe, kosmate kocitka. Mocno trzymaj si swoich brzowych, cienkich gazek. Czekaj sobie na dalsze niespodzianki wiosny, ktra zawitaa ju wszdzie: do lasu, na k, do miasta, na wie, na pola i na osiedla...
	Ja te mam w domu wiosn. Siedz sobie teraz, pisz te sowa, a obok mnie, w wysokim, szklanym wazonie stoi mnstwo kocich gazi. Bazie... Pachn oszaamiajco. Zupenie tak samo, jak pachnie mio... Jak pachnie kada wiosna, take ta w sercu...

<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Marta Bilewicz<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>

<#FONT:[COLOR:0xFF008080]#>2 marca 2001<#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
