<#KEYWORDS:[WORDS:<Chana  - wiersze >]#><#SCROLLS:[BYLINE:1][BYPAGE:1][BYTWOPAGES:0]#><#JLIMIT:[C1LMARGIN:10][C1RMARGIN:630][C2LMARGIN:10][C2RMARGIN:300]#>
<#JUSTIFY:[TYPE:2]#><#FONT:[BOLD:1][FACE:<arial.ttf>][AALIASED:1][SIZEX:12][SIZEY:16][COLOR:0xFFFFFF40]#>Chana  - wiersze
<#FONT:[FACE:<arial.ttf>][BOLD:0][SIZEX:10][SIZEY:12 ][COLOR:0xFFFFFFFF]#><#TITLE:[CAPTION:<Chana  - wiersze>][AUTOSCROLL:1]#>

***

nie chc biec ku socu 
chc si schowa w cieniu czyich doni
ale na pustyni
chc mie domek w czyim sercu
ale taki ebym moga z niego uciec
chc mie oczy co zastygn w czyich oczach
stworz pomost midzy nimi
ale kruchy -
by mg run pod kurtyn moich powiek

***

kolejna z moich dziecicych przyjaciek
idzie na dno
bez rzs wosw
z rkami i nogami pozbieranymi w cao byle jak -
ale cze zwrcona kolawymi ubrankami
zrobionymi pospiesznie na drutach

(bo kiedy wena nasiknie wilgoci
a jej pory rozszerz si pozwalajc baraszkowa podwodnym trawom
a mu zakryje wytrzeszczone ze strachu oczy
nie mogce si nawet obroni abdzimi rzsami -
to c to dopiero bdzie za pogrzeb!)

ale nikomu o tym nie powiem
ja
may oprawca z krtkimi wosami
zwiastujcymi moj przysz rol w czyim obrzdzie

***

zadaj gupie pytania typu:
- co to przestroga?
- jeeli chcesz umrze, to jak?
- bya kiedy zakochana na mier?
a ja odpowiadam rwnie gupio np.:
- nie, zdanie oderwane od kontekstu.
- z rozmachem kurwa...
- kade zakochanie jest miertelne.

czekam
moe nie przyjd

***

palce ju mam wiotkie 
z trudem utrzymuj si w piciopalczastym porzdku
rzsy-skrzyda krucze zmienione w agodne abdzie
ostatkami si skrywaj treci
ktre wci jeszcze ukadaj mi si w kwiaty


<#FONT:[BOLD:1]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFF40]#>Chana<#FONT:[BOLD:0]#><#FONT:[COLOR:0xFFFFFFFF]#>
